wtorek, 17 marca 2015

Mamo? A po co ktoś podpalił trawę?

"Mamo, mamo szybko! Patrz strażacy" - woła młodszy dzieciak. Weszłam do sypialni, wyjrzałam przez okno i faktycznie byli strażacy, były dwa wozy bojowe i był kolejny bezsensowny pożar... "Mamo, a po co przyjechała ta straż?" spytał mnie młodszy dzieciak. "No nie wiesz?" - krzyknął starszy dzieciak, zanim ja zdążyłam otworzyć usta. "Jakiś człowiek zapalił łąkę, a straż przyjechała ją ugasić" - wytłumaczyła młodszej siostrze. Niestety z doświadczenia wiem, że nie jest to ostatni pożar trawy w tym roku, w tym miejscu. Tak się dzieje każdej wiosny. Wystarczy kilka cieplejszych dni i strażacy pojawiają się na naszym osiedlu, by gasić płonące łąki. Pojawiają się co kilka dni!

"Mamo, a po co ktoś podpalił trawę?" - spytał młodszy dzieciak. "Bo jest niemądry i niszczy przyrodę" - krzyknął starszy. Niemądry to bardzo delikatne określenie - pomyślałam. Niestety prawda jest taka, że wiele osób wciąż uważa, że wypalenie trawy poprawi jakość gleby, spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy oraz przyczyni się do zwalczania chwastów. Nic bardziej mylnego! Na skutek wypalenia ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje naturalny rozkład resztek roślinnych. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Ginie wiele gatunków pożytecznych mikroorganizmów oraz zwierząt, niszczone są ich miejsca lęgowe, palą się gniazda ptaków. Poza tym wypalenie jest o wiele szybszym sposobem na usunięcie, starej suchej trawy niż jej skoszenie. Tylko czy jest on na pewno bezpieczny?

Pożary traw często wymykają się spod kontroli i przenoszą się na obszary leśne oraz zabudowania gospodarcze powodując ogromne straty materialne.Co roku w Polsce, w pożarach wywołanych wypalaniem traw giną ludzie, w tym podpalacze, przypadkowe osoby oraz strażacy! Każdy pożar to interwencja straży pożarnej, która sporo kosztuje, a koszty tych działań ponosi każdy z nas. No i pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia - kiedy strażacy gaszą pożary traw, łąk i nieużytków mogą być potrzebni w innym miejscu, tam gdzie rzeczywiście zagrożone jest zdrowie i życie ludzkie.
 
Duży pożar traw, który zagrażał budynkom mieszkalnym.
A na sam koniec dodam tylko:
„Kto (...) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary (…) - podlega karze aresztu albo grzywny” - art 131 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody.


* zdjęcia należą do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach

niedziela, 1 marca 2015

Nóż i paluszek równa się odcięty opuszek... Amputacja?! Co robić?

"Mamusiu, a czy tymi nożyczkami mogłabym obciąć sobie palca?" - zapytał mnie Młodszy Dzieciak, który w rękach trzymał moje nożyczki ratownicze. "No, tego jeszcze nie przerabialiśmy" - pomyślałam, a przed oczyma znów pojawił się mój kolega z podstawówki, z nożyczkami wbitymi w rękę. "Oczywiście, że możesz. Dlatego bardzo Cię proszę oddaj mi te nożyczki" - poprosiłam.

Do amputacji urazowych najczęściej dochodzi podczas prac wykonywanych ostrymi narzędziami tnącymi. W domu wystarczy chwila naszej nieuwagi, a ciekawski dzieciak, który będzie chciał przygotować dla nas kanapkę może odciąć sobie fragment paluszka. Współczesna chirurgia pozwala na przyszycie amputowanego fragmentu ciała, a także na przywrócenie jego funkcjonowania. Wiele jednak zależy od naszej odpowiedniej i szybkiej reakcji.

W przypadku amputacji na samym początku krwawienie może być niewielkie. Spowodowane jest to czynnością obronną naszego organizmu - skurczem naczyń krwionośnych. Musisz być czujny, gdyż z czasem krwawienie może się nasilać.

Co zrobić gdy dojdzie do amputacji urazowej?
  1. Załóż rękawiczki*.
  2. Wezwij pogotowie lub poproś kogoś o wykonanie tej czynności.
  3. Unieś kończynę do góry - dzięki temu zmniejszysz ciśnienie krwi, a co za tym idzie sam krwotok.
  4. Uciśnij miejsce powyżej rany.
  5. Załóż opatrunek uciskowy bezpośrednio na ranę. Gdy opatrunek przesiąknie nie zdejmuj go! Dołóż kolejną, identyczną warstwę.
  6. Okryj poszkodowanego folią życia lub kocem i uspokój go.
  7. Co minutę kontroluj stan poszkodowanego. 
  8. Unieś kończynę do góry i załóż opatrunek uciskowy.
  9. Zabezpiecz amputowany fragment ciała:
  • owiń go gazą, 
  • umieść w foliowym worku i zawiąż go,
  • zawiązany worek umieść w worku/pojemniku z wodą i lodem (nigdy nie wkładaj amputowanego fragmentu ciała bezpośrednio do lodu. Nasze działanie ma na calu schłodzenie amputowanej części ciała, dzięki czemu przedłużymy żywotność tkanek i zwiększymy szansę na replantację. Włożenie amputowanej części bezpośrednio do lodu mogłoby doprowadzić do powstania odmrożenia - zniszczenia tkanek).
Amputowany fragment ciała umieść w worku z wodą i lodem.



* nasza mała ratowniczka nie posiada na rączkach rękawiczek. Te w najmniejszym rozmiarze są dla niej za duże i spadają z małych rączek.