środa, 28 stycznia 2015

Dzieciaki wzywają pomoc!

"Zuziu, gdyby mi się nagle coś stało, gdybym upadła i się nie ruszała - to co byś zrobiła?" - zapytałam Starszego Dzieciaka. "No jak to co"? - popatrzyła na mnie zdziwiona. "Zadzwoniłabym do taty"! - dodała po chwili. No tak - pomyślałam. Przecież to logiczne, że dzwonimy do taty, który pracuje w pogotowiu ratunkowym. "A gdyby tata nie odbierał telefonu?" - ciągnęłam dalej. "To zadzwoniłabym na pogotowie, no wiesz na 999." - odparła zadowolona z siebie Zuzia i pobiegła do swojego pokoju.

Kiedy na "Ratownictwo jest ciekawe" pojawiła się informacja o 9 letniej imienniczce Starszego Dzieciaka, która dzwoniąc na numer 999 uratowała życie swojemu dziadkowi, który dostał udaru, zaczęłam się zastanawiać jak moje Dzieciaki zachowały by się w podobnej sytuacji. My - rodzice nie dopuszczamy do siebie myśli, że może nam się coś stać, że będąc w domu z dzieckiem możemy stracić przytomność, że babcia lub dziadek, którzy opiekują się wnukami mogą się nagle poczuć tak źle, że nie będą sami w stanie wezwać pomocy. Taka sytuacja dla każdego dziecka na pewno byłaby traumatycznym przeżyciem dlatego powinniśmy z dzieciakami na ten temat rozmawiać. Co więcej, powinniśmy ich nauczyć jak należy prawidłowo wezwać pomoc. Ustalić schemat postępowania. Ja zawsze powtarzam dziewczynkom, że gdyby nagle mnie, tacie, babci czy dziadkowi coś się stało mają biec do sąsiadki lub zadzwonić po pogotowie.

Są cztery i zna je każdy przedszkolak. Młodszy Dzieciak, który ma niespełna 4 lata chodzi i śpiewa "dziewięć dziewięć osiem te cyferki znasz...", a jej starsza 6 letnia siostra doskonale zna wszystkie numery alarmowe, i wie który z tych numerów należy wybrać dzwoniąc do straży pożarnej, a który do pogotowia ratunkowego. Dzieci uczą się ich w przedszkolu, podczas spotkań z przedstawicielami służb ratowniczych. My wykaz numerów alarmowych wraz z numerem do pediatry i innymi ważnymi danymi Dzieciaków (leki zażywane na stałe, waga ciała) mamy powieszony na lodówce. 

Pewnie zastanawiacie się, czy maluch będzie potrafił wystukać na klawiaturze telefonu dany numer. Moje potrafią. Obie. W dzisiejszych czasach 4 latek doskonale wie jak obsłużyć tablet, więc wprowadzenie numeru i naciśnięcie zielonej słuchawki na pewno nie sprawi mu większego problemu. Zapytajcie Wasze dzieci czy znają numery alarmowe, poproście żeby wystukały je w klawiaturze telefonu. Nie zapomnijcie wytłumaczyć Dzieciakom, że te numery są bardzo ważne i nie wolno pod nie dzwonić dla zabawy.

Jakie dane na swój temat powinny znać nasze dzieci?
Jakiś czas temu tata Dzieciaków zaczął pytać naszą starszą córkę o to jak się nazywa i gdzie mieszka. Jak ma na imię jej mama i tata. Zaskoczony Dzieciak odpowiedział - "tato, przecież takie rzeczy to wie nawet Mała"! Ja też byłam zaskoczona tą rozmową i z ciekawością dopytywałam o co chodzi. Okazało się, że tata dzieciaków udzielał pomocy 8 latkowi, który podczas jazdy na sankach uderzył nogą w metalowy słupek. Chłopiec płakał z bólu, więc świadkowie wypadku wezwali na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego. "Pytam ją jak się nazywa i gdzie mieszka, bo ten dzieciak nie potrafił podać nam swojego adresu zamieszkania" - powiedział tata dzieciaków.

Spróbujcie pobawić się z Waszymi dziećmi w ratowanie. 
Uczcie ich jak "obudzić" leżącego rodzica, wytłumaczcie, jak w takiej sytuacji mają się zachować. 
Przeprowadźcie próbną rozmowę z dyspozytorem. 
Nie wiecie jakie pytania zadawać? Proszę bardzo TUTAJ macie gotowy schemat.


To do dzieła! Koniecznie opowiedzcie/pokażcie nam jak wyglądała Wasza zabawa we wzywanie pomocy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz