środa, 10 września 2014

O! Rany!

"Kasia, napisz na blogu o ranach". - poprosiła moja kuzynka. "Ostatnio upadlam na żużel. Zdarłam rękę i nogę, a te czarne kamyki miałam w ranie. Paweł kazał mi lać na ranę wodę utlenioną. Lałam i myślałam że zemdleję z bólu! Już miałam do Ciebie dzwonić" - dodała. "No tak" - pomyślałam. "Wylewanie wody utlenionej bezpośrednio na ranę - standard".

Jak to właściwie z tymi ranami jest?

1. W ranach się nie grzebie.
Nie, nie to nie żart! Wasze dziecko nigdy nie było ciekawe co tam jest w tej zadrapanej nodze? Nigdy nie szukało robaczka w ranie (to pomysł 4 lata, który usłyszałam podczas prowadzenia zajęć w przedszkolu)? Rodzice, ten punkt to bojowe zadanie dla Was. Wytłumaczcie swoim dzieciakom, że takie poszukiwania  mogą jeszcze bardziej zabrudzić ranę, mogą utrudniać jej gojenie.

2. Ran się niczym nie zalewa, nie smaruje i nie zasypuje.
I tu zapewne zaczynacie się zastanawiać - "a co z wodą utlenioną"? A no nie ma! Idąc na spacer z Dzieciakami nie mam przy sobie apteczki. Mam za to wodę mineralną i gazik do dezynfekcji, co w zupełności mi wystarcza. Pamiętajcie, że krew która wypływa z rany, samoistnie ją oczyszcza. Jeżeli miejsce zranienia  zabrudzone jest piaskiem czy np. żużlem ranę najlepiej umyć bieżącą wodą z mydłem. Nie ma potrzeby aby wylewać bezpośrednio na ranę wodę utlenioną. Jeżeli chcemy zdezynfekować ranę robimy to przy użyciu gazy nasączonej środkiem do dezynfekcji. Woda utleniona może opóźniać gojenie się rany. Nie smarujcie, ani nie zasypujcie świeżych ran kremami czy zasypkami.
Ranę dezynfekujemy gazikiem nasączonym środkiem do dezynfekcji.

3. Na ranę zakładamy w miarę jałowy opatrunek.
Każdą ranę należy zabezpieczyć przed zabrudzeniem, zakładając na nią opatrunek, który powinien być dobierany do wielkości i rodzaju rany. W przypadku krwotoku będzie to opatrunek uciskowy. Na małe zadrapania wystarczy plaster z opatrunkiem, ranę w którą mamy powbijane odłamki szkła, opiłki metalu założymy opatrunek osłaniający/chłonący.

Tu są szkiełka z rozbitej szyby...
Jeżeli nie masz przy sobie żadnych środków opatrunkowych, a rana mocno krwawi, do jej opatrzenia użyj elementów odzieży poszkodowanego (nie dlatego, żaby nie zniszczyć swojego ubrania ale ze względu na florę bakteryjną).
Opatrunek chłonący. Gaza, którą delikatnie przybandażujemy.

Wata, lignina czy chusteczka higieniczna nie są dobrymi środkami opatrunkowymi gdyż przyklejają się do rany.

4. Ciał obcych z ran nie usuwamy.
Ciało obce tkwiące w ranie jest korkiem, po wyjęciu którego możemy doprowadzić do dużego krwotoku. Jak postąpić w przypadku ciała obcego w ranie?

Ciał obcych z ran nie usuwamy.

5. Pamiętajcie o własnym bezpieczeństwie!
Powinnam o tym napisać na samym początku. Udzielanie pierwszej pomocy może być niebezpieczne. Pamiętajcie, że z krwią przenoszą się bardzo groźne dla naszego organizmu wirusy. Udzielając pierwszej pomocy zawsze zakładaj rękawiczki lateksowe. Dzieciaki nie mają na rączkach rękawiczek, bo są na nie za duże.

8 komentarzy:

  1. Drobne rany,zadrapania "psikam" dziecku octeniseptem. ma udowodnione działanie psychologiczne-jako przeciwbólowe placebo:)ale czy daje też pożądany efekt z punktu widzenia ratownika?pozdrawiam!Hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Octenisept jest bardzo dobrym środkiem dezynfekującym, który bez problemu można stosować również na błony śluzowe. Polecamy bo sami stosujemy :)

      Usuń
    2. I nie piecze:)

      Usuń
    3. My też go używany na skaleczenia. Wiki mówi, że to magiczne psik-psik i że po popsikaniu rana przestaje boleć :)
      A wczoraj, gdy przewróciła się i posiniaczyła kolana, poprosiła o magiczną maść. Bo zasiniaczone kolanka bolały. Posmarowałam je mikroskopijną ilością balsamu do ciała i... niesamowite! Ból przeszedł jak ręką odjął :))) Placebo rulez :))

      Usuń
  2. Siostra a jak piasek, żużel nie chce się doczyscić wodą z mydłem??? To co robimy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doktor House ścierał gąbką do mycia garów ;)

      Usuń
    2. Gąbeczka, gaza - próbować umyć tak podczas normalnej kąpieli. Jeżeli szkiełka, opiłki metalu czy ten nieszczęsny żużel nie chce się wymyć, być może jest wbity w ranę i w takiej sytuacji wypadało by udać się do lekarza.

      Usuń
  3. Niestety Octenisept to trucizna. Nie dawajcie tego ani sobie ani dzieciom. W wielu krajach został już zakazany. A jak chcecie się faszerować to wasza wola. Niestety w szpitalach nadal używa się tego syfu, bo tam liczy się kasa.

    OdpowiedzUsuń