sobota, 19 lipca 2014

Jedziemy na wycieczkę - pakujemy apteczkę.

Kiedy pytam znajomych – „jak wygląda Wasza wyjazdowa apteczka?” - zawsze słyszę o tonie leków, które ze sobą zabierają. Mało który rodzic wspomina o podstawowych środkach opatrunkowych, a warto je mieć ze sobą. Apteczkę, podobnie jak tą domową dzielę na dwie, a nawet trzy części. Osobno pakuję leki, osobno opatrunki.

Leki w naszej wyjazdowej apteczce to przede wszystkim: środek przeciwgorączkowy, który w naszym przypadku przepisywany jest na receptę, środek na ból gardła, probiotyk, elektorlity (proszek do przygotowania napoju), środek na biegunkę, wapno, środek przeciwko komarom i innym insektom, środek łagodzący skutki ukąszenia przez komary, termometr.

Leki.
Jeżeli chodzi o apteczkę opatrunkową, to jej skład zawsze dostosowuję do miejsca w którym będziemy przebywać. Tym razem spakowałam:  

  • rękawiczki nitrylowe (bo nie lubię lateksowych),
  • maseczka do resuscytacji,
  • kompresy jałowe 9x9 cm – 2 szt. - sprawdzą się przy przemywaniu ran,
  • gaza ½ m – 2 szt. - do zaopatrywania krwotoków i większych ran,
  • bandaż dziany 5 cm – 3szt. - jako zabezpieczenie opatrunku osłaniającego - doskonały na małą rączkę,
  • bandaż dziany 10cm – 2 szt. - a ten na większą rękę,
  • bandaż elastyczny 10cm – 2 szt. - przydatny w wielu sytuacjach (np. przy tamowaniu krwotoków),
  • chusta trójkątna - do unieruchamiania złamań,
  • siatka opatrunkowa - świetnie sprawdza się przy opatrywaniu ran głowy,
  • plaster z opatrunkiem - dla dzieci kolorowy - po założeniu takiego plasterka Maluch od razu poczuje się lepiej,
  • sól fizjologiczna 10ml - do przemycia ran lub wypłukania ciała obcego z oka,
  • gaziki nasączone alkoholem - do dezynfekcji skóry,
  • nożyczki,
  • kleszczołapki.

Opatrunki.

Jest to apteczka stacjonarna, którą zostawiam w hotelu lub zabieram na dłuższe wycieczki. Podróżując samochodem zawsze mogę skorzystać z tej, która znajduje się w bagażniku.

Na plażę również zabieram mini apteczkę. Pewnie zastanawiacie się, co takiego może przytrafić się w tonach piachu? Wystarczy niewielki kawałek szkła, ostrzejszy kamień i rana czy też krwotok gotowy. Owszem wybierając się na strzeżone kąpielisko mamy do dyspozycji punkt medyczny wyposażony w sprzęt do ratownictwa, jednak dla małego dziecka spotkanie z ratownikiem może być stresujące, a posiadając niewielką saszetkę z podstawowymi opatrunkami, kryzysową sytuację możemy opanować sami. W plażowej saszetce znajduje się: maseczka do resuscytacji, rękawiczki nitrylowe, plaster z opatrunkiem, kompresy jałowe 9x9cm, bandaż dziany 10cm, bandaż elastyczny 10cm, siatka opatrunkowa, folia NRC, gazik nasączony alkoholem, sól  fizjologiczna.  

Saszetka na plażę.
Jeśli chodzi o środki higieniczne zawsze zabieram chusteczki nawilżone, płyn do mycia rąk i nasze ostatnie odkrycie - biodegradowalne nakładki na deskę sedesową - TOILETKI, które fantastycznie sprawdzają się przy korzystaniu z publicznych toalet przez dzieciaki.

PS. Ostatnio podczas prowadzonych zajęć jeden z kursantów stwierdził, że moja apteczka samochodowa musi być wielkości torby podróżnej. Nic bardziej mylnego – wygląda tak:

Apteczka samochodowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz