niedziela, 27 lipca 2014

Bezpieczne dzieciaki w górach!

Czy to na pewno dobry strój na górską wycieczkę?
„Wkurza mnie ten Giewont” - wypalił Starszy Dzieciak, podczas odpoczynku na Polanie Strążyskiej. Popatrzyliśmy z mężem po sobie, a siedząca obok nas kobieta zapytała – „A dlaczego wkurza cię ten Giewont?”. „Bo on jest wszędzie” – odkrzyknął Starszy Dzieciak. Dzień wcześniej, gdy byliśmy na Gubałówce słyszała o Giewoncie, dzielnie maszerując przez Dolinę Strążyską też o nim słyszała. Mógł jej się znudzić. W górach zakochana jestem od dziecka. To tam spędziłam moje pierwsze wakacje i spędzałam kolejne. Bieszczady, Tatry, Góry Świętokrzyskie, Pieniny, Gorce to miejsca, w które wracam z ogromnym sentymentem. Przez lata wędrówek nauczyłam się szacunku do gór, bo mimo że piękne to są nieobliczalne. Niestety nieobliczalni i nierozważni są również turyści wybierający się na górskie szlaki. Nie raz napotykałam na swojej drodze osoby kompletnie nieprzygotowane do pieszej wędrówki, zarówno pod kontem kondycji fizycznej, stroju, który na sobie miały czy przebiegu trasy wycieczki. Nie widzieliście osób wchodzący w klapkach na Giewont? Ja widziałam.

Zanim wyruszysz w góry.
Tak jak wcześniej napisałam – góry są piękne ale i niebezpieczne dlatego do każdej wycieczki należy się dobrze przygotować. Zabierasz ze sobą dzieci? Tym bardziej musisz przeanalizować przebieg trasy, w która chcesz się wybrać. Przewodniki i mapy dostarczą Ci wielu niezbędnych informacji. Kiedy po raz pierwszy zabierałam w Tatry dziewczynki przeszperałam forum górskie wzdłuż i w szerz, a opisy tras znałam bez mała na pamięć. Planując trasę wędrówki dostosuj ją do wieku i kondycji fizycznej uczestników. Mierz siły na zamiary! Pamiętaj, że placówkach GOPR możesz uzyskać dodatkowe informacje o aktualnie panujących warunkach w górach i na szlakach. Ratownicy z chęcią odpowiedzą na twoje pytania i doradzą odpowiednią trasę wędrówki.

Przed wyjściem na szlak.


Zostaw w miejscu pobytu wiadomość o trasie wycieczki i przewidywanej godzinie powrotu. Jeśli w trakcie wycieczki twoje plany uległy zmianie poinformuj o tym osobę, której zostawiałeś przed wyjście wiadomość. Właścicieli pensjonatu, w którym spędzaliśmy wakacje, nie dziwiło, że wychodząc mówiłam – „jedziemy do Zakopanego. W planach mamy Strążyską i Siklawicę, a później Drogą pod Reglami przejdziemy się na Wielką Krokiew. Wrócimy na obiadokolację”. Sprawdź pogodę na dany dzień. Zwróć baczną uwagę na wyposażenie uczestników, a zwłaszcza na odpowiednie buty. W klapkach czy japonkach spacerować można po Krupówkach. Na wędrówki po dolinach zakładam krótkie buty trekkingowe, a chodzący Dzieciak na nogach ma buty sportowe. Pamiętaj żeby zabrać ze sobą ciepłą odzież, kurtkę przeciwdeszczową, skarpety na zmianę, czapkę na głowę. Zawsze lepiej się rozbierać niż marznąć. Upewnij się, że w plecaku masz picie (najlepiej woda lub herbata), kanapki oraz kaloryczne jedzenie (np. czekolada). Wyposaż się w mapę oraz kompas. Naładuj baterię w telefonie komórkowym. Pamiętaj o zabraniu podręcznej apteczki! W górach bardzo łatwo o drobne urazy – otarcia, zadrapania. Na wędrówkę wyjdź jak najwcześniej. Zapisz w telefonie numer alarmowy do GOPR/TOPR.

Podczas wędrówki.
W górach poruszaj się tylko po szlakach turystycznych. Nie schodź z wyznaczonych ścieżek. Tępo marszu dostosuj do najsłabszego uczestnika wyprawy. Co pewien czas zrób przerwę w celu odpoczynku. Cały czas orientuj  się w terenie - stronach świata, kierunkach w których biegnie szlak turystyczny na całym odcinku. Szukanie oznaczeń szlaku na trasie to super zabawa dla dzieciaków. Śledź aktualny czas marszu od momentu wyjścia, co pozwoli podjąć decyzję o tym czy zawrócić, skrócić trasę czy też kontynuować wędrówkę, gdyż bliżej jest do punktu końcowego wędrówki. Pamiętaj, że warunki w górach zmieniają się błyskawicznie. W przypadku pogorszenia się pogody udaj się do najbliższego miejsca schronienia.

W góry z dzieckiem?
Dlaczego nie? Ja po raz pierwszy w górach byłam mając niespełna rok. Młodszy Dzieciak był niewiele starszy. Oczywiście nie wędrowałyśmy na własnych nogach, a na plecach rodziców. Jeśli zabierasz ze sobą tak małe dziecko pamiętaj o kupieniu/wypożyczeniu nosidła turystycznego. My nasze pożyczyliśmy i będąc jeszcze w domu wkładaliśmy do niego Młodszego Dzieciaka, dzięki czemu uniknęliśmy krzyków rozpaczy podczas wędrówek. Wybierasz się w góry z przedszkolakiem? Pamiętaj, że dzieciaki mają krótki okres przyciągania uwagi. Dla nich ważniejsza jest zabawa, niż zdobywanie górskich szczytów. I tak było ze Starszym Dzieciakiem. „Mamo, a tam pod wodospadem będą zabawki”, „mamo a długo jeszcze”, „mamo a czemu tyle idziemy” – powtarzane co kilka minut.  Wycieczki piesze planowaliśmy tak, aby zajmowały nam wraz odpoczynkiem maksymalnie 4 godziny. Popołudnia przeznaczone były na dziecięce zabawy – basen, sala zabaw czy budowanie kamiennych zamków nad rzeką. Pamiętaj, że niemowlęta i małe dzieci są szczególnie wrażliwe na działanie zimna, dlatego przygotuj swojemu maluchowi odpowiednią odzież ochronną. Promieniowanie słoneczne w górach jest większe niż na nizinach dlatego na główce malucha powinna być czapka, a nieosłonięte części ciała powinny być posmarowane kremem z filtrem. 


Zachęcam Was do skorzystania z internetowego szkolenia "W górach bezpiecznie". Zostało ono przygotowane przez ratowników GOPR. Ja pierwszą wersję tego szkolenia mam już dawno za sobą. 
http://www.gopr.com.pl

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam udanych wypraw w góry. My na początek polecamy wszystkie Tatrzańskie dolinki, Pieniny i oczywiście Góry Świętokrzyskie.

sobota, 19 lipca 2014

Jedziemy na wycieczkę - pakujemy apteczkę.

Kiedy pytam znajomych – „jak wygląda Wasza wyjazdowa apteczka?” - zawsze słyszę o tonie leków, które ze sobą zabierają. Mało który rodzic wspomina o podstawowych środkach opatrunkowych, a warto je mieć ze sobą. Apteczkę, podobnie jak tą domową dzielę na dwie, a nawet trzy części. Osobno pakuję leki, osobno opatrunki.

Leki w naszej wyjazdowej apteczce to przede wszystkim: środek przeciwgorączkowy, który w naszym przypadku przepisywany jest na receptę, środek na ból gardła, probiotyk, elektorlity (proszek do przygotowania napoju), środek na biegunkę, wapno, środek przeciwko komarom i innym insektom, środek łagodzący skutki ukąszenia przez komary, termometr.

Leki.
Jeżeli chodzi o apteczkę opatrunkową, to jej skład zawsze dostosowuję do miejsca w którym będziemy przebywać. Tym razem spakowałam:  

  • rękawiczki nitrylowe (bo nie lubię lateksowych),
  • maseczka do resuscytacji,
  • kompresy jałowe 9x9 cm – 2 szt. - sprawdzą się przy przemywaniu ran,
  • gaza ½ m – 2 szt. - do zaopatrywania krwotoków i większych ran,
  • bandaż dziany 5 cm – 3szt. - jako zabezpieczenie opatrunku osłaniającego - doskonały na małą rączkę,
  • bandaż dziany 10cm – 2 szt. - a ten na większą rękę,
  • bandaż elastyczny 10cm – 2 szt. - przydatny w wielu sytuacjach (np. przy tamowaniu krwotoków),
  • chusta trójkątna - do unieruchamiania złamań,
  • siatka opatrunkowa - świetnie sprawdza się przy opatrywaniu ran głowy,
  • plaster z opatrunkiem - dla dzieci kolorowy - po założeniu takiego plasterka Maluch od razu poczuje się lepiej,
  • sól fizjologiczna 10ml - do przemycia ran lub wypłukania ciała obcego z oka,
  • gaziki nasączone alkoholem - do dezynfekcji skóry,
  • nożyczki,
  • kleszczołapki.

Opatrunki.

Jest to apteczka stacjonarna, którą zostawiam w hotelu lub zabieram na dłuższe wycieczki. Podróżując samochodem zawsze mogę skorzystać z tej, która znajduje się w bagażniku.

Na plażę również zabieram mini apteczkę. Pewnie zastanawiacie się, co takiego może przytrafić się w tonach piachu? Wystarczy niewielki kawałek szkła, ostrzejszy kamień i rana czy też krwotok gotowy. Owszem wybierając się na strzeżone kąpielisko mamy do dyspozycji punkt medyczny wyposażony w sprzęt do ratownictwa, jednak dla małego dziecka spotkanie z ratownikiem może być stresujące, a posiadając niewielką saszetkę z podstawowymi opatrunkami, kryzysową sytuację możemy opanować sami. W plażowej saszetce znajduje się: maseczka do resuscytacji, rękawiczki nitrylowe, plaster z opatrunkiem, kompresy jałowe 9x9cm, bandaż dziany 10cm, bandaż elastyczny 10cm, siatka opatrunkowa, folia NRC, gazik nasączony alkoholem, sól  fizjologiczna.  

Saszetka na plażę.
Jeśli chodzi o środki higieniczne zawsze zabieram chusteczki nawilżone, płyn do mycia rąk i nasze ostatnie odkrycie - biodegradowalne nakładki na deskę sedesową - TOILETKI, które fantastycznie sprawdzają się przy korzystaniu z publicznych toalet przez dzieciaki.

PS. Ostatnio podczas prowadzonych zajęć jeden z kursantów stwierdził, że moja apteczka samochodowa musi być wielkości torby podróżnej. Nic bardziej mylnego – wygląda tak:

Apteczka samochodowa.

niedziela, 13 lipca 2014

"Plaża, dzika plaża"... czyli jak bezpiecznie wypoczywac nad wodą.


Znak zakazu i wielu kąpiących się. Niestety to częsty widok.
Pomimo wielu akcji edukacyjnych prowadzonych zarówno przez MSW, WOPR, Policję czy Straż Pożarną w zeszłym roku w polskich wodach utonęło 709 osób. W tym, choć to dopiero początek wakacji woda pochłonęła już ponad 100 osób. Głupota, niewiedza, lekkomyślność, a przede wszystkim alkohol to główne przyczyny utonięć. W upalne dni większość z nas szuka ochłody w jeziorze, nad rzeką czy w morzu. Niestety część osób wybiera na wodne szaleństwa kąpieliska niestrzeżone, czy miejsca w których obowiązuje zakaz pływania. To właśnie tam w większości dochodzi do utonięć.

Co zrobić aby nasz letni wypoczynek nad wodą był bezpieczny?

  1. Pływaj tylko w miejscach strzeżonych.
  2. Przestrzegaj regulaminu kąpieliska na którym przebywasz.
  3. Nie pływaj w wodzie o temperaturze poniżej 14 stopni.
  4. Nie wchodź rozgrzany do wody.
  5. Nie skacz do wody w miejscach nieznanych.
  6. Nie baw się w podtapianie innych osób korzystających z wody.
  7. Materac dmuchany nie służy do wypływania na głęboką wodę, podobnie jak i nadmuchiwane koło.
  8. Nie pływaj bezpośrednio po posiłku.
  9. Nie przeceniaj swoich umiejętności pływackich.
  10. Piłeś? NIE PŁYWAJ!!!
Oczywiście, zdarzyć się może tak, że na strzeżonym kąpielisku zostanie wprowadzony zakaz kąpieli, oznaczony czerwoną flaga. Powodów takiej sytuacji może być kilka – od zanieczyszczone wody, po wysoką falę i nieodpowiednie warunki pogodowe. Niestety, z tego co opowiadają ratownicy WOPR ludzie za nic mają ostrzeżenia i bagatelizują zagrożenia. Często, gdy ratownicy proszą o wyjście z wody wywiązuje się awantura.
 
Plażowanie
Oprócz kąpieli wodnych zażywamy również słonecznych. Oparzenia, odwodnienie, czy udar cieplny to najczęstsze konsekwencje nieodpowiedzialnego plażowania. Większość z nas lubi słońce, które znacznie poprawia nasz nastrój. Musimy jednak pamiętać o szkodliwym działaniu promieni UVA oraz UVB na nasz organizm. Aby plażowanie nie skończyło się dla nas i naszych dzieciaków nieprzyjemnie, pamiętaj aby stosować kremy z filtrem chroniącym zarówno przed promieniowaniem UVA i UVB. Kremy nakładaj na 20 minut przed planowanym plażowaniem. Czynność tą powtarzaj po każdym wyjściu z wody. Pamiętaj o nakryciu głowy, szczególnie dla dziecka! Podczas plażowania pij dużo wody!
 
Kolorowe kapelusiki nie tylko ochronią główkę przed promieniowaniem.

Dziecko na plaży.
Plaża widziana z perspektywy dziecka, jest zupełnie inna niż dla dorosłego. Dzieciak który ma niespełna metr wysokości, widzi przed sobą labirynt parawanów, który może okazać się dla niego trudną przeszkodą. Bawiące się dzieci przyciągają bardziej niż rodzice, chwila naszej nieuwagi i maluch powędruje tam, gdzie można pobawić się z innymi. Dodatkowo dzieci na plaży, nad jeziorem czy na basenie wyglądają bez mała identycznie! Moje Dzieciaki zawsze mają na główkach kapelusiki, w intensywnych kolorach. Dzięki temu jest mi je łatwiej zlokalizować wśród innych maluchów. W zeszłym roku wypoczywaliśmy nad polskim morzem. Zazwyczaj rozkładaliśmy się w pobliżu wieży ratowników i tłumaczyliśmy Dzieciakom, że jeśli nie będą mogły nas znaleźć, to właśnie tam znajdą pomoc. Doskonale wiecie, że wystarczy kilkanaście sekund naszej nieuwagi, a maluch może powędrować w tylko sobie znanym kierunku. Fantastycznym rozwiązaniem, który ułatwi odnalezienie rodziców małej zguby są opaski z telefonem do mamy i taty. Moje Dzieciaki takie opaski posiadają. Nasze wykonane są z sylikonu i posiadają regulowane zapięcia. Są wodoodporne i wielorazowego użytku. Dziewczynki, gdy tylko je zobaczyły były zachwycone – „jakie piękne bransoletki” krzyczały. Starszy Dzieciak poprosił o zapięcie opaski na rączce, a Młodszy na nóżce. 

 
Opaski telefon do mamy i taty.

Wytłumaczyłam dziewczynkom, że bransoletki które mają są bardzo ważne, i będziemy im o nich przypominać podczas każdego wyjazdu. Nikomu nie życzę nawet chwilowego zniknięcia dzieciaka, ale w sytuacji gdy spanikowany Maluch nie będzie potrafił powiedzieć jak się nazywa opaska z waszym numerem telefonu na pewno zmniejszy czas poszukiwania rodziców.





 Post powstał przy współpracy z:
http://www.opaskatelefondomamy.pl/

środa, 9 lipca 2014

Foteliki po inspekcji - bezpieczni w podróży!

Atanas podczas inspekcji naszych fotelików
Prowadząc zajęcia dla rodziców wielokrotnie zwracam uwagę na bezpieczeństwo dzieci, przewożonych w samochodach. Foteliki, w których podróżują moje Dzieciaki zostały wybrane po wnikliwym przeglądzie wyników testów zderzeniowych oraz po przeczytaniu wielu opinii innych użytkowników. Gdy tylko dowiedziałam się, że w pobliżu naszego miejsca zamieszkania odbędą się inspekcje fotelików bez chwili zastanowienia zapisałam nasze foteliki na dwie kontrole. I nie żałuję! 

"Jak się cieszę, że do nas przyjechaliście" – powiedział Atanas, ruszając fotelikiem Młodszego Dziecka. "Jest aż tak źle"? – zapytałam? "Nie, ale jesteśmy tu po to, żeby było najlepiej jak się da". – odpowiedział z uśmiechem nasz specjalista. I tak oto rozpoczęła się nie tylko inspekcja fotelików Dzieciaków ale miła, konstruktywna rozmowa podczas której dowiedzieliśmy się wielu bardzo ważnych rzeczy, dotyczących bezpiecznego podróżowania. Jako pierwszy w swoim foteliku zasiadł Młodszy Dzieciak, nie była zbyt zadowolona, że oderwaliśmy ją od zabawy ale Atanas stanął na wysokości zadania i zaczął Małą zabawiać udając Elmo i pokazując jej że bezpiecznie zapięta w swoim foteliku będzie wtedy, gdy nikt nie będzie mógł jej uszczypnąć w miejscu gdzie przebiegają pasy. "Kto zapinał fotelik"? – zapytał Atanas . "Ja" – odpowiedziałam. "W tą czynność musisz wkładać więcej siły! Fotelik nie może nawet drgnąć" – poinformował mnie nasz inspektor i przystąpiliśmy do ponownego przypinania fotelika. Najpierw Atanas , a później ja – "widzisz, zrobiłaś to lepiej ode mnie" – usłyszałam. Przyszedł czas na kontrolę fotelika Starszego Dzieciaka. "Kto Cię zapina w pasy" – zapytał Atanas ? "Mama albo tata" – odpowiedział Starszy Dzieciak, a inspektor poprosił żebym zapięła pas tak, jak to robię każdego dnia (starszy dzieciak jeździ w foteliku 15-35kg i zapinana jest pasem samochodowym). "Super" – powiedział Atanas, " ale pamiętajcie, żeby wybierać luz na pasie. Zaczynamy od części biodrowej, a później Dzieciak, sam sobie wybierze luz na części piersiowej" – instruował nas Atanas , po czym pokazał Starszemu Dzieciakowi jak ma się zapinać w pas. Dziewczynki zostały zaproszone do namiotu, w którym lepiły z gliny, malowały i ścigały się samochodami solarnymi. "Teraz czas na was" – powiedział Atanas. "Na nas"? – zapytaliśmy zdziwieni z mężem. "Tak! Rodzice dbają o dzieci ale sami popełniają wiele błędów zapinając pasy"! – usłyszeliśmy i grzecznie zajęliśmy miejsca w samochodzie. "Widzisz, masz za nisko ustawiony pas" – powiedział do mnie Atanas , po czym zabraliśmy się za jego podwyższenie, "a wiesz jak powinnaś mieć ustawiony zagłówek, tak żeby w razie uderzenia dobrze wyłapał Twoją głowę" – zapytał nasz inspektor, i od razu opuścił mi osłonkę przed słońcem tak, żebym widziała swoją twarz w lusterku. "Pamiętaj, uszy mają być po środku zagłówka" – poinstruował mnie Atanas. 
Co się stanie gdy jajka nie będą zapięte w "pasy, a samochód uderzy w przeszkodę"?
Tata Dzieciaków w konkursie - prawidłowe zapinanie fotelika na czas.
Gdy po bardzo pouczającej lekcji, którą otrzymaliśmy od Atanasa, któryś z pozostałych inspektorów zapytał czy my w ogóle zapinamy pasy jak jeździmy samochodem, niemal chórkiem odpowiedzieliśmy z mężem, że tak. Podczas krótkiej rozmowy opowiedzieliśmy kim jesteśmy, czym się zajmujemy. Tata Dzieciaków, przypomniał sobie, że od tygodnia w bagażniku wozimy fantom do nauki resuscytacji krążeniowo – oddechowej. Już wiecie co było dalej? Zorganizowaliśmy naszym inspektorom krótki instruktarz dotyczący postępowania w przypadku Nagłego Zatrzymania Krążenia, i postępowania z poszkodowanym nieprzytomnym
Nasz krótki instruktarz.



Gorąco polecamy inspekcje fotelików. Sprawdźcie miejsca spotkań, może inspektorzy będą w Waszym mieście albo w mieście, w którym akurat wypoczywacie? 
http://inspekcje-fotelikow.pl/

 
Na sam koniec przypominamy!
  1. Przed kupnem danego modelu fotelika sprawdź, czy jest kompatybilny z Twoim samochodem.
  2. Wsadź do fotelika swojego Malucha, dzięki temu będziesz pewien, że fotelik nie jest dla niego za duży. 
  3. Co najmniej raz na dwa tygodnie odpinaj fotelik na noc, tak aby kanapa mogła odpocząć, a sprężyny wróciły do swej neutralnej pozycji. 
  4. Jeżeli środkowy pas jest tylko pasem biodrowym i nie jest używany schowaj go do kanapy lub zapnij. Nie uderzy wtedy osób podróżujących na tylnym siedzeniu. 
  5. Zakupy oraz inne ciężkie przedmioty typu gaśnica, które nie są na stałe zamontowane w Twoim samochodzie przewoź w bagażniku. 
  6. Pamiętaj, że nawet najlepszy fotelik nie spełni swojej funkcji jeśli będzie nieprawidłowo zamontowany, a twoje dziecko będzie w nim zbyt lekko zapięte.

niedziela, 6 lipca 2014

Kleszcz - mały leśny wróg. Jak się go pozbyć?

Dzieciaki na szczęście nigdy nie miały w swoim ciele "przyjaciela" w postaci kleszcza ale jak to się mawia - wszystko przed nami, zwłaszcza że sporo czasu spędzamy na wsi czy w lesie.

Czym są kleszcze?
Kleszcze to pajęczaki, ot takie małe roztocza. Długość ich ciała wynosi od jednego do kilku milimetrów. Wielkość ta jednak znacznie się zwiększa po nassaniu. W skórze człowieka kleszcze utrzymują się dzięki "ryjkowi" (otworowi gębowemu), który posiada ząbki.

Kiedy pojawia się najwięcej kleszczy?
Wzrost aktywności kleszczy rozpoczyna się na przełomie marca i kwietnia, a trwa do października/listopada. Wilgotne lato i łagodna zima sprzyjają rozprzestrzenianiu się tych pajęczaków. Już wiecie dlaczego w tym roku mamy ich tak wiele?

Gdzie można spotkać kleszcze? 
Najlepsze warunki dla kleszczy to dokładnie te miejsca, które bardzo często wybieramy na wypoczynek czy spacer. Są to przede wszystkim: brzeg lasu graniczący z łąkami, polany, błonia nad rzekami i stawami, zagajniki z zaroślami, obszary zarośnięte paprociami, jeżynami, czarnym bzem i leszczyną. Kleszcze spotyka się przede wszystkim na trawie, w niskich krzakach oraz w leszczynie - czyli tam gdzie biegają nasze dzieciaki. Dla nas są one niewidoczne, bo wiszą na źdźbłach trawy i na spodzie liści. 

Jakie choroby przenoszą kleszcze? 
W Polsce najczęstszymi chorobami odkleszczowymi są borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu. Jednak to borelioza jest najczęstszą chorobą odkleszczową. Zakażenie człowieka następuje poprzez ślinę lub wymiociny kleszcza. Wczesne objawy choroby obejmują powstanie charakterystycznego rumienia cechującego się obwodowym szerzeniem się i centralnym ustępowaniem. Rumieniowi mogą towarzyszyć objawy grypopodobne.  Zarówno rumień, jak i objawy ogólnoustrojowe ustępują w ciągu 4–12 tygodni. U części chorych objawy zakażenia ograniczonego mogą nie występować lub pozostać niezauważone przez chorego. Wówczas w ciągu od kilku tygodni do kilku miesięcy choroba ujawnia się w postaci zakażenia uogólnionego. Zakażenie jest skutecznie leczone za pomocą antybiotyków. Kleszczowe zapalenie mózgu to druga z chorób przenoszona przez kleszcze. Do zakażenia dochodzi dokładnie w taki sam sposób jak w przypadku boreliozy. Ta wirusowa choroba ośrodkowego układu nerwowego przebiega dwufazowo. W fazie zwiastunowej występują objawy grypopodobne, nudności, wymioty, biegunka. Objawy utrzymują się do 7 dni, u większości chorych dochodzi do samoistnego wyleczenia na tym etapie. U części chorych po kilkudniowym okresie ustąpienia objawów rozwija się faza neuroinfekcji, która może występować pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu, zapalenia móżdżku lub zapalenia rdzenia kręgowego. U większości objawy ustępują całkowicie po 2-3 tygodniach.


Pamiętaj!

Wybierając się na wycieczkę do lasu, na łąkę miej na sobie odzież zakrywającą jak najwięcej części ciała. 
Stosuj chemiczne środki odstraszające kleszcze. 
Po powrocie z wycieczki weź prysznic i dokładnie obejrzyj swoje ciało i ciało dziecka.


Znalazłem kleszcza wbitego w ciało. Co zrobić? 
W przypadku znalezienia kleszcza na ciele należy go niezwłocznie usunąć. Kleszcza trzeba chwycić tuż przy skórze i delikatnie wyjąć, a miejsce po ukąszeniu zdezynfekować. Usunięcie kleszcza w ciągu pierwszej doby po ukąszeniu wielokrotnie zmniejsza prawdopodobieństwo zarażenia. Jak już wcześniej pisałam - Dzieciaki kleszcza jeszcze nigdy nie miały ale ja usunęłam ich już kilkanaście. Podczas wykonywania tej czynności przydatne są Kleszczołapki.
Małe, niepozorne Kleszczołapki.
Czym są kleszczołapki? 
Haczyki do usuwania kleszczy Tick Twister to proste narzędzie do bezpiecznego usuwania tych pajęczaków, opracowane przez lekarza weterynarii na bazie jego wieloletniej praktyki i analizy budowy ciała kleszcza. Ruch obrotowy minimalizuje ryzyko urwania części głowowej kleszcza, zaś sposób uchwycenia go pozwala uniknąć ściśnięcia jego ciała, czyli niebezpieczeństwa wpuszczenia śliny lub treści jelitowej wraz z patogenami do skóry ofiary, co zmniejsza lub eliminuje ryzyko chorób odkleszczowych. 

Kleszczołapki Tick Twister:

  • nie pozostawiają „głowy” kleszcza w skórze,
  • nie ściskają ciała kleszcza,
  • pasują do kleszczy każdej wielkości, 
  • usuwają kleszcze ze skóry ludzi i zwierząt, 
  • pozwalają usunąć kleszcza szybko i bez bólu,
  • nie łamią się, są wytrzymałe, można je dezynfekowac i sterylizować.

Jak użyć kleszczołapek?


Film instruktażowy: 


Gdzie można kupić kleszczołapki? 
Znajdziecie je w aptece. Jeśli posiadacie w domu zwierzaka - zapytajcie o nie w sklepie zoologicznym lub gabinecie weterynaryjnym. Oczywiście zakupicie je w internecie. Cena kompletu, w skład którego wchodzą 2 szt. Kleszczołapek  wynosi ok. 10 zł.


Pamiętaj!!!

Nie wolno wyciskać kleszczy, smarować ich benzyną, tłuszczem (substancje te prowokują wymioty i zwiększają ilość śliny u kleszcza wydalanej do krwi, co zwiększa ryzyko zakażenia).



Post powstał przy współpracy z:
http://www.otom.com/jak-usunac-kleszczahandel.portica.pl