poniedziałek, 30 czerwca 2014

Na ratunek w oparzeniach.

Oparzyłam się. Nie po raz pierwszy i nie ostatni. Oczywiście za każdym razem oparzony palec czy ręka lądowała pod zimną wodą. Bardzo dobrym środkiem na złagodzenie skutków oparzeń są opatrunki hydrożelowe, w które warto zaopatrzyć domową apteczkę.

Czym jest opatrunek hydrożelowy?
W skrócie można powiedzieć, że jest to galaretka, która zapewnia wilgotne środowisko na powierzchni rany. Wspomaga on oczyszczanie rany z martwych tkanek, a także wpływa na proces gojenia się. Unikalna struktura AQUA-GEL stanowi barierę dla bakterii z zewnątrz, a jednocześnie umożliwia oddychanie rany. Ogromnym plusem tego opatrunku jest fakt, że nie przywiera o do rany, a jego zmiana nie powoduje żadnego bólu. No i najważniejsze - technologia produkcji opatrunków hydrożelowych opracowana została przez zespół polskich naukowców z Politechniki Łódzkiej.

Właściwości AQUA-GEL.
  • likwiduje ból, dając choremu uczucie kojącego działania,
  • stanowi barierę dla bakterii z zewnątrz,
  • zapewnia dostęp tlenu do rany,
  • zapobiega powstawaniu przerostowych blizn,
  • nie przykleja się do rany, co umożliwia bezbolesną zmianę opatrunku,
  • podczas zmiany opatrunku usuwane są z rany wydzieliny, włóknik oraz tkanki martwicze pozostawiając nieuszkodzoną ziarninę,
  • jest elastyczny, miękki, lecz jednocześnie wystarczająco wytrzymały, dzięki czemu może być stosowany do pokrywania takich powierzchni ciała, których unieruchomienie jest kłopotliwe np. stawy, dłonie, twarz itp.,
  • jest przezroczysty co umożliwia kontrolę przebiegu leczenia bez konieczności zdejmowania go, 
  • jest nie alergizujący.

AQUA-GEL nie tylko na oparzenia!
Wysoka zawartość wody w strukturze opatrunku sprawia, że AQUA-GEL ma również działanie kojące w przypadku powierzchniowych obrzęków spowodowanych np. ukąszeniami przez owady. Opatrunek ten doskonale sprawdzi się przy łagodzeniu bólu spowodowanego uderzeniami czy otarciami u naszych dzieci.

ZESTAW PIERWSZA POMOC, który ja posiadam składa się z trzech opatrunków okrągłego 5cm, owalnego - 5,5x11cm oraz prostokątnego 10x12 cm.




Jak używać AQUA-GEL?
Aplikacja opatrunku jest bardzo prosta. Powierzchnie uszkodzone działaniem wysokiej temperatury należy jak najszybciej schłodzić zimną wodą przez okres 15 minut, a następnie przykryć opatrunkiem AQUA GEL. Przy oparzeniach objawiających się rumieniem, miejscową bolesnością bez widocznego uszkodzenia skóry oraz oparzeń II i III stopnia opatrunek nakładamy tak szybko jak to możliwe bezpośrednio na ranę. Należy pamiętać, że w przypadku oparzeń II i III stopnia należy bezzwłocznie zgłosić się do lekarza.

1. Rozerwij górny zgrzew torebki.
2. Trzymając za włókninę delikatnie wyjmij opatrunek z foremki wraz z folią.
3. Przyłóż opatrunek do rany i usuń z jego wierzchu folię.
4. Ranę zabezpiecz załączonym do opakowania przylepcem włókninowym.

To kosztuje…
Biorąc pod uwagę ilość walorów tego opatrunku cena jest tak naprawdę niewielka Zestaw „Pierwsza Pomoc”, który Wam zaprezentowaliśmy możecie kupić TUTAJ.

Artykuł powstał przy współpracy z:
http://kikgel.com.pl/

środa, 25 czerwca 2014

Kuchenna wspinaczka Izy.



Pewien poniedziałkowy, pochmurny dzień Iza spędzała w domu z mamą. Była przeziębiona, więc rodzice postanowili, że tego dnia nie pójdzie do przedszkola. Z jednej strony Izie było przykro, że nie będzie mogła bawić się z koleżankami, ale wiedziała, że spędzi dzień z mamą i że na pewno nie będzie się nudzić. 

Kochanie, jaką zupkę dziś ugotujemy na obiad? – zapytała mama Izę. Taką, w której będzie dużo kluseczków – opowiedziała dziewczynka. Bo wiesz mamo, ja bardzo lubię kluseczki! – dodała po chwili. Dobrze, ugotujemy zupkę z kluseczkami i pomidorkami. Na pewno będzie ci smakować – powiedziała mama. Iza ucieszyła się bardzo, że znów będzie mogła pomagać w gotowaniu. Dodawanie składników, mieszanie, smakowanie… mmmm to taka fajna zabawa. Malowanie czy układanie puzzli też jest niczego sobie, ale kuchnia? To najlepsze miejsce do spędzania czasu z mamą! - pomyślałam mała dziewczynka. Mama zabrała Izę do kuchni i wspólnie przyprawiły zupę. Gdy była gotowa Iza spróbowała dzieła, które stworzyła wspólnie z mamą. I jak smakuje Ci? - zapytała mama. Jest pyszna! - odparła dziewczynka. 

rys. Tomasz Snoch
Po wspólnie zjedzonym obiedzie Iza poszła do swojego pokoju pobawić się ulubionymi zabawkami. Mama zajrzała do dziewczynki, Iza gotowała swoim lalkom obiad. Baw się grzecznie Izuniu, ja rozwieszę pranie – poprosiła mama. Dobrze mamusiu – odpowiedziała dziewczynka, jednak w jej główce pojawił się inny pomysł. 

Gdy mama wyjmowała pranie i rozwieszała je w łazience, Iza po cichutku przemknęła do kuchni. Tam podeszła do kuchenki wspięła się na nią, próbując odkręcić kurek. Iza, a co Ty tu robisz? – spytała zaskoczona mama, która weszła właśnie do kuchni.  Nic mamusiu, ja tylko chciałam zobaczyć jak działają te kureczki. I czy jak któryś przekręcę, to pojawi się ten niebieski płomyk. Bo wiesz mamusiu on jest taki ładny! – odparła dziewczynka! Córeczko! Nie wolno bawić się kurkami! Gdybyś któryś odkręciła zacząłby ulatniać się gaz, a to może doprowadzić do pożaru! Dobrze, że na kuchence nie stał garnek z zupą! Mogłaś go ściągnąć i się poparzyć! – powiedziała zasmucona mama. Przepraszam mamusiu – odpowiedziała Iza.  Kochanie! Kuchnia to bardzo miłe miejsce ale dla dzieci może być niebezpieczne. Obiecaj mi, że nie będziesz się więcej tutaj bawić - poprosiła mama. Obiecuję! Już więcej nie będę się wspinać po kuchence i nie będę sama odkręcać kureczków w kuchence!  - powiedziała dziewczynka.


Spodobało Ci się opowiadanie? Chcesz je przeczytać swojemu dziecku? A może przyda Ci się do poprowadzenia zajęć w szkole czy przedszkolu?
 WYDRUKUJ

czwartek, 12 czerwca 2014

Udar cieplny - czym to grozi?

Informacja o śmierci pozostawionej w samochodzie 3 latki wstrząsnęła wieloma osobami. Pytano mnie jak szybko mogło dojść do śmierci dziecka. Postaramy się Wam wyjaśnić czym jest udar cieplny, jakie są jego objawy oraz jak się zachować w sytuacji gdy podejrzewamy go u poszkodowanego. 

Udar cieplny jest stanem zagrożenia życia, w którym temperatura głęboka ciała wzrasta powyżej 40,6OC. Dodatkowo występują zaburzenia świadomości oraz objawy niewydolności narządów wewnętrznych. Jest on ostatnim ogniwem reakcji organizmu na przegrzanie.

Jak dochodzi do udaru cieplnego?
Nasz organizm broni się przed nadmiernym przegrzaniem, oddając ciepło na zewnątrz poprzez zwiększone pocenie się. Możliwości regulacji ciepłoty ciała są jednak ograniczone i w pewnych sytuacjach zawodzą. Dzieje się tak szczególnie w gorącym i wilgotnym klimacie lub zamkniętych, nagrzanych pomieszczeniach (np. samochód). W takich warunkach wydzielanie potu drastycznie spada, więc zmniejsza się oddawanie ciepła do otoczenia. Następuje wzrost temperatury ciała i dochodzi do „przegrzania” komórek centralnego układu nerwowego, co może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń całego układu.


Zagrożenie udarem cieplnym dotyczy w szczególności dzieci, ponieważ mechanizmy termoregulacyjne ich organizmu nie są jeszcze w pełni wykształcone, przez co u dzieci szybciej dochodzi do całkowitego rozregulowania termicznego organizmu.


Objawy udaru cieplnego:
  • wysoka temperatura ciała,
  • zaczerwieniona, gorąca skóra,
  • silne wyczerpanie, ból głowy, uderzenia gorąca, wymioty, biegunka, omdlenie – objawy wczesne udaru cieplnego,
  • szybki oddech,
  • zaburzenia rytmu pracy serca,
  • drgawki,
  • śpiączka,
  • niewydolność nerek i wątroby.
Połóż zimne okłady na głowę oraz w pachwinach.
Postępowanie w przypadku podejrzenia udaru cieplnego:
  1. Przenieś poszkodowanego w chłodne i zacienione miejsce. Jeżeli jest to osoba  uwięziona w samochodzie natychmiast wezwij pogotowie, policję i straż pożarną. PAMIĘTAJ, że w takiej sytuacji możesz bez wahania wybić szybę w samochodzie w celu ratowania życia poszkodowanego!
  2. Skontroluj funkcje życiowe poszkodowanego.
  3. Jeżeli poszkodowany jest przytomny, w pełnym kontakcie podaj mu wodę do picia.
  4. Zdejmij z poszkodowanego ubranie i rozpocznij schładzanie ciała poszkodowanego poprzez okładanie go mokrymi, zimnymi okładami (jeżeli nie masz możliwości pokryć np. mokrym ręcznikiem całego ciała schładzaj głowę oraz pachwiny poszkodowanego). 
  5. Zapewnij poszkodowanemu przepływ powietrza – jeżeli jest taka możliwość włącz wentylator. 
  6. Co minutę kontroluj stan poszkodowanego.

PAMIĘTAJ!!!

Nie polewaj ust nieprzytomnego poszkodowanego wodą, 
nie próbuj podawać nic do picia osobie nieprzytomnej! 
Możesz w ten sposób doprowadzić do zadławienia!

Zdjęcie u góry pochodzi z kampanii "Nie zostawiaj dziecka w samochodzie".

wtorek, 10 czerwca 2014

Dziecko zostawione w nagrzanym samochodzie...

Ten post miał być opublikowany dużo później. Zastanawiałam się nawet czy w ogóle poruszać ten temat ale po tym gdy w jednym dniu media obiegły dwie wiadomości dotyczące dzieci pozostawionych przez opiekunów w zamkniętych samochodach, doszłam do wniosku, że warto a nawet trzeba o tym napisać. 

Każdego lata docierają do nas podobne informacje. Pozostawienie kogokolwiek w pułapce jaką jest nagrzany samochód, może skończyć się tragicznie już po kilkunastu minutach! Tak niestety stało się też w Rybniku. Pozostawiona przez ojca w samochodzie 3 letnia dziewczynka zmarła.

Zamknięty samochód działa jak akumulator ciepła - szyby przepuszczają promieniowanie słoneczne, które rozgrzewa wnętrze pojazdu, a jednocześnie stanowią izolator zatrzymujący ciepło w środku. Pozostawienie lekko uchylonego okna ma nie spowalnia procesu nagrzewania się wnętrza samochodu. 

Temperatura wewnątrz auta zaparkowanego przy upalnej pogodzie na słońcu może osiągnąć nawet do 90° C. Dziecięcy organizm rozgrzewa się w takich warunkach 2-5 razy szybciej, niż ciało dorosłego człowieka. 

W ubiegłym roku Internet obiegał film przygotowany przez amerykańską firmę Redcastle Productions w ramach kampanii społecznej "One Decision”. Matka idzie na zakupy, a w samochodzie zostawia dziecko. Początkowo chłopiec siedzi spokojnie, jednak z każda minutą na jego buzi pojawia się coraz więcej potu, a włosy stają się mokre. Dziecko zaczyna szybko oddychać. Głośno płacze ale tylko przez krótką chwilę. 

Zobaczcie sami…
 

Duszno tu, kręci mi się w głowie... postępowanie w przypadku omdlenia.

Omdlenie jest krótkotrwałą utratą przytomności, spowodowaną niedotlenieniem komórek mózgu, po wystąpieniu której osoba sama odzyskuje przytomność.

Omdlenie może być wywołane: przebywaniem w dusznych pomieszczeniach, panicznym strachem, wystąpieniem silnego bólu, szybkim podniesieniem się z pozycji siedzącej bądź leżącej, różnego rodzaju chorobami serca i układu krążenia, pominiętym posiłkiem.

 Co zrobić w sytuacji, gdy ktoś straci przytomność na naszych oczach - zemdleje?
  1. Jeżeli jest to możliwe wynieś poszkodowanego z miejsca, w którym zemdlał (np. kościół), a gdy jest to niemożliwe zapewnij dostęp świeżego powietrza (odsuń gapiów na taką odległość, aby do poszkodowanego docierało jak najwięcej świeżego powietrza, jeśli się da otwórz okna i drzwi w pomieszczeniu). Rozluźnij apaszkę, krawat, ciasno zapięty pasek u spodni.
  2. Połóż poszkodowanego na plecach.
  3. Udrożnij drogi oddechowe poszkodowanego poprzez odgięcie głowy do tyłu.
  4. Unieś nogi poszkodowanego do góry.
  5. Co minutę kontroluj oddech.
  6. Jeśli poszkodowany odzyskał przytomność, nie podnoś go od razu. Połóż go na wznak, po kilku minutach posadź, a gdy poczuje się lepiej, pozwól mu wstać. Zbyt szybkie wstanie może spowodować ponowne omdlenie.
  7. Jeżeli poszkodowany po ok. 5 minutach nie odzyskał przytomności, postępuj z nim jak z osobą nieprzytomną (cały schemat TUTAJ).
Czego nie powinniśmy robić u osoby która zemdlała lub jest nieprzytomna?
-        klepać poszkodowanego po twarzy, uderzać w klatkę piersiową, szczypać – to sprawia ból,
-        chlapać wodą po twarzy, wlewać picia do ust – możemy doprowadzić do zadławienia.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

W Dniu Dziecka dla innych dzieci.



Kiedy kilka dni przed 1 czerwca zastanawiałam się jak spędzić ten wyjątkowy dzień z dziewczynkami
Postępowanie w przypadku zadławienia.
pojawiła się informacja od cioci Marty o festynie, który miał odbyć się w pobliskiej szkole. Bardzo mnie ten fakt ucieszył, zwłaszcza, że tata musiał poświęcić chwilę czasu innym dzieciakom. Kiedy napisałam Marcie, że z chęcią dołączymy do zabawy, zaproponowała żeby dziewczynki zrobiły pokaz udzielania pierwszej pomocy. No niby wszystko ładnie, pięknie, bo przecież będziemy my z tatą i o wszystkim ze szczegółami opowiemy ale jeśli dziewczynkom nagle się odmieni i nie będą chciały nic pokazać? A może Zuzia się tak zawstydzi, że odwróci główkę w drugą stronę? Pełna obaw zgodziłam się na nasz malutki pokaz… Jak wyszło? Myślę, że Zuzia zawstydziła nie jednego dorosłego, bo fantastycznie sobie poradziła! Pokazała na młodszej siostrze jak należy postępować w przypadku zadławienia, a tacie zatamowała wielki krwotok z ręki. Najbardziej jednak zaskoczyła mnie Amelka, która do tej pory była obserwatorem i statystą. Gdy zaczęłam omawiać postępowanie przy krwotoku z nosa ona sama pochyliła główkę w dół mówiąc – o tak trzeba.

Wiele osób pyta mnie jak uczę dziewczynki pierwszej pomocy. Odpowiadam – nie uczę ich wcale. To przychodzi samo z siebie. Nie ukrywam, w domu mam sprzęt edukacyjny (bandaże, gazy, plastry z opatrunkiem), który wykorzystuję podczas zajęć. Zawsze gdy tylko robię w nim porządek dziewczynki dopytują co to, po co, pokaż i stąd się to wszystko bierze. Daję im bandaże i pozwalam „ratować” misie. Kiedy mówię im, że nie wolno brać noża czy otwierać piekarnika opowiadam o konsekwencjach, a że pięciolatka ciekawa i dopytuje „a co trzeba zrobić – jak się oparzę” to również i to tłumaczę.

Bawcie się z dzieciakami w „ratowanie” – i nie straszcie ich szpitalem (tak, tak nie raz mówicie – jak będziesz niegrzeczny to pojedziesz na zastrzyk/do szpitala). Bardzo dużo na tym zyskacie! Rozbite kolano, czy krwotok z nosa nie będzie dla nich niczym strasznym.

I krwotok zatamwany.

Organizatorem festynu, na którym byłyśmy była Świetlica osiedlowa "Pułaneczka" (Dział Społeczno - Kulturalny OSM), Rada Osiedlowa i Samorząd Studencki WSBiP.

Za zdjęcia serdecznie dziękujemy Grzegorzowi Skibie – www.fotogenic.pl.

Mini fotorelację możecie zobaczyć TUTAJ.