wtorek, 14 stycznia 2014

Mały nauczyciel…




Przed rozpoczęciem zajęć.
Zuzia chodzi do przedszkola, do bardzo fajnego przedszkola. Swą placówkę wychowawczą uwielbia, a i my, jako rodzice jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. W naszym przedszkolu realizowane są różnego rodzaju projekty edukacyjne i zajęcia dodatkowe dla dzieciaków. Od 5 lat w starszych grupach przedszkolnych prowadzone są zajęcia z pierwszej pomocy. W ramach kampanii „Pomagaj z Uśmiechem” realizowanej przez Grupę Ratownictwa PCK Ostrowiec prowadzone są zajęcia dla rodziców. 
Najpierw gaza.
Większość zajęć dla dzieci prowadzi Agnieszka – ratownik, ratownik narciarski, instruktor PCK, członek Grupy Ratownictwa PCK Ostrowiec, pedagog – ukochana ciocia Zuzi i Amelki. Pewnego dnia, tuż przed kolejnymi zajęciami Agnieszka opowiedziała Pani Dyrektor o naszym blogu i padła propozycja żeby Zuzia razem z Agnieszką poprowadziła zajęcia dla swojej grupy. 

Początkowo, to Zuzia miała być poszkodowaną, ale jak tylko Agnieszka dała jej do rączek swoją apteczkę, Zuzia powiedziała, że ona doskonale wie jak opatrzyć krwawiącą ranę i sama na cioci pokaże dzieciom jak to zrobić.

Koledzy patrzą z zaciekawieniem.
Nie wiem, kto był pod większym wrażeniem – dzieciaki, które tak jak Zuzia chciały opatrywać rany, czy Panie Nauczycielki, które chyba nie do końca wierzyły, że 4,5 letnie dziecko nie będzie się bało krwi i samo sobie poradzi. Poradziła sobie doskonale! Finał był taki, że ciocia Agnieszka straciła na 2 dni apteczkę, Mikołaj przyniósł Zuzi kuferek lekarski, a wujek Paweł miał pokrwawione sztuczną krwią, a następnie pobandażowane obie ręce.  

 Dla Zuzi i Amelki to zabawa, która już owocuje. Moje dzieci nie boją się krwawiących ran (a ostatnia była bardzo krwawiąca) i choć są małe wiedzą, czym jest gaza, plasterek czy bandaż i doskonale radzą sobie z założeniem opatrunku uciskowego. 

Wy też możecie się w ten sposób bawić z Waszymi maluchami. Plaster, bandaż czy gazę na pewno znajdziecie w domowej apteczce. A rany? Można je namalować czerwoną farbką do twarzy. To co? Do dzieła! I koniecznie opowiedzcie nam czy taka zabawa spodobała się Waszym dzieciakom. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz