czwartek, 21 listopada 2013

Mamo, mamo słyszysz mnie?! Mamo, co się stało?! - czyli postępowanie z poszkodowanym nieprzytomnym.

Jesteś sam lub sama w domu z dzieckiem. Nagle zaczyna kręcić Ci się w głowie, próbujesz coś powiedzieć, wydaje Ci się że sięgasz po telefon i.... budzisz się nieświadomy tego co się stało, a nad Tobą stoi zapłakany kilkulatek. Wiem co teraz sobie myślisz - że nie ma opcji, rodzice są przecież niezniszczalni, nigdy coś takiego się nie wydarzy! A może jednak? Sytuacja, w której mamie, tacie, babci czy dziadkowi coś się stało jest dla dziecka w każdym wieku bardzo dużym przeżyciem, zwłaszcza jeżeli jest tego świadkiem. Reakcja malucha uzależniona jest nie tylko od jego wieku. Jeśli podczas zabawy nauczycie swoje dzieciaki jak powinny zachować się gdy komuś z opiekujących się nim dorosłych coś się stanie, trauma na pewno będzie o wiele mniejsza.

Dzieciaki doskonale wiedzą jak należy udrożnić drogi oddechowe, sprawdzić oddech i ułożyć poszkodowanego w pozycję bezpieczną. Cały schemat postępowania jest bardzo łatwy do zapamiętania, a ułożenie osoby dorosłej w pozycji bezpiecznej nie sprawia dzieciakom większej trudności.

Do rzeczy...
Utrata przytomności to stan zaburzenia świadomości, w którym osoba nie reaguje na żadne bodźce zewnętrzne. Powodów utraty przytomności może być wiele. Począwszy od urazu, poprzez różnego rodzaju stany chorobowe, do zatruć włącznie.

Wyobraź sobie, że wracasz z pracy czy ze spaceru do domu i widzisz leżącego na chodniku człowieka. Co zrobić? Jak się zachować?
  1. Rozejrzyj się wokoło i upewnij się, że miejsce do którego chcesz podejść jest bezpieczne.
  1. Podchodząc do poszkodowanego spróbuj nawiązać z nim kontakt słowny, pytając głośno: „Słyszysz mnie? Co się stało?”
  1. Klęknij przy poszkodowanym i delikatnie potrząśnij go za ramiona. Ponownie  głośno zapytaj: „Czy wszystko w porządku?” (Zdj. 1)
    Zdj.1
  1. Jeżeli poszkodowany nie reaguje, a jesteś sam, głośno wołaj o pomoc. Jeśli są wokół Ciebie inni świadkowie zdarzenia, poproś jednego z nich, aby podszedł do Ciebie.
  1. Jeżeli poszkodowany leży na brzuchu i nie masz możliwości sprawdzenia w tej pozycji czy oddycha odwróć go na plecy, a następnie udrożnij jego drogi oddechowe, poprzez odchylenie głowy do tyłu i uniesienie żuchwy (Zdj.2).
-        Umieść jedną rękę na czole poszkodowanego i delikatnie odegnij jego głowę do tyłu.
-        Dwa palce drugiej ręki umieść na żuchwie poszkodowanego a następnie unieś ją delikatnie do góry. 


  1. Utrzymując drożność dróg oddechowych sprawdź, czy poszkodowany oddycha. Używamy do tego naszych trzech zmysłów: wzroku, słuchu i czucia (Zdj.3). Pochyl głowę nad ustami poszkodowanego:
    •  oceń wzrokiem ruchy klatki piersiowej, 
    •  nasłuchuj przy ustach poszkodowanego szmerów oddechowych,
    • staraj się wyczuć ruch powietrza na swoim policzku.
Ocenę oddechu wykonuj 10 sekund.
                                            Zdj.2                                                                                               Zdj. 3
  1. Wezwij pomoc.
Zrób to samodzielnie dzwoniąc pod numer 999 lub 112, albo poproś świadka zdarzenia, który z Tobą został. Jeżeli oddech poszkodowanego jest prawidłowy, kontroluj jego stan co minutę. Jeżeli musisz odejść od poszkodowanego w celu wezwania pomocy, ułóż go w pozycji bezpiecznej.
Technika układania w pozycji bezpiecznej.
  1. Uklęknij przy poszkodowanym.
  1. Rękę bliższą Tobie ułóż pod kątem prostym w stosunku do ciała poszkodowanego i jeśli to możliwe, zegnij ją w łokciu tak, aby dłoń ręki była skierowana do góry (tak jakbyś chciał, żeby poszkodowany Ci pomachał) (Zdj. 1).
    Zdj. 1
  1. Złap dalszą rękę poszkodowanego i przełóż ją w poprzek klatki piersiowej, przykładając ją do bliższego Tobie policzka poszkodowanego. Cały czas przytrzymuj swoją dłonią dłoń poszkodowanego (Zdj 2).
    Zdj. 2
  1. Drugą ręką chwyć za dalszą nogę poszkodowanego i podciągnij ją ku górze, nie odrywając stopy od podłoża (Zdj. 3).
    Zdj. 3
  1. Pociągnij za zgiętą nogę tak, aby poszkodowany obrócił się na bok w Twoim kierunku (Zdj. 4).
  1. Ułóż nogę, za którą przetaczałeś poszkodowanego w taki sposób, aby staw kolanowy i biodrowy były zgięte pod kątem prostym (Zdj. 5).
Zdj. 4                                       Zdj. 5
  1. Udrożnij drogi oddechowe poszkodowanego i skontroluj oddech.
  2.  Regularnie sprawdzaj oddech poszkodowanego.

Pozycja bezpieczna zapewnia drożność dróg oddechowych, umożliwia kontrolę stanu poszkodowanego i ponowne ułożenie na plecach w celu rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo - oddechowej, minimalizuje również możliwość dalszych uszkodzeń ciała poszkodowanego.

Dzieciaki wiedzą, że gdyby coś się stało mamie, tacie lub innej osobie, która jest z nimi w domu, mają szybciutko pobiec do sąsiadki i ją przyprowadzić. A co jeśli nikogo nie będzie w domu? Mają wyjść na klatkę schodową i głośno wołać o pomoc lub samodzielnie zadzwonić na pogotowie.

wtorek, 12 listopada 2013

Mamo! Amelka się krztusi!


Przeżyliście kiedyś taką sytuację? Wpadliście w panikę i nie wiedzieliście co zrobić? Próbowaliście palcami wyjąć ciało obce z dróg oddechowych Waszego dziecka? U nas zdarzyło się to raz (nie wliczając połkniętych przez dwulatkę pięciu groszy). Co zrobiłam? Dokładnie, krok po kroku, opiszę to poniżej. Zacznę jednak od czegoś innego. Przeglądając zasoby internetu trafiłam na blog jednej z mam, gdzie dziewczyny wymieniały się opiniami dotyczącymi tego, co zrobić w takiej sytuacji. Wiele z nich pisało, że najlepszą metodą jest złapanie dziecka za nogi i „wytrzepanie” ciała obcego. Postępowanie takie nie jest zalecane. Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że podczas tej próby dziecko wypada Wam z rąk i uderza główką w ziemię, że sami podczas tych czynności uderzacie główką dziecka w ziemię. U noworodków, na skutek takich czynności, może dojść do uszkodzenia delikatnych narządów wewnętrznych.

Zacznijmy od postępowania z krztuszącym się dzieckiem
POWYŻEJ PIERWSZEGO roku życia.

Jeśli dziecko kaszle, zachęcaj je do tego. Dlaczego? Kaszel generuje wysokie ciśnienie w drogach oddechowych i może usunąć ciało obce. Jeśli dziecko nie ma odruchu kaszlu lub kaszel nie przynosi pożądanego efektu ale nadal jest przytomne, głośno wołaj o pomoc i wykonaj 5 uderzeń w okolicę międzyłopatkową. Jeśli uderzenia są nieskuteczne (ciało obce nadal nie zostało usunięte), wykonaj uciśnięcia nadbrzusza. 

Technika uderzeń w okolicę międzyłopatkową:
  1. Jeśli dziecko jest małe ułóż je na swoich kolanach głową skierowaną w dół. Jeżeli nie masz takiej możliwości, stań lub klęknij za dzieckiem, obejmij je jedną ręką w pasie i pochyl głową w dół.
  2. Nadgarstkiem drugiej ręki wykonaj 5 energicznych uderzeń między łopatki dziecka.
  3. Po wykonaniu każdego uderzenia sprawdź czy ciało obce nie zostało usunięte.
  4. Jeżeli uderzenia w okolicę międzyłopatkową okazały się nieskuteczne, wykonaj uciśnięcia nadbrzusza.

Technika uciśnięć nadbrzusza:

  1. Stań lub klęknij za dzieckiem.
  2. Obejmij dziecko pod pachami i ułóż pięść jednej ręki na jego brzuszku (pomiędzy pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym – dolnym brzegiem mostka). Chwyć ją drugą ręką i wykonaj energiczny ruch do siebie i ku górze. Czynność tę wykonaj 5 razy.
  3. Po wykonaniu uciśnięć nadbrzusza sprawdź, czy ciało obce nie zostało usunięte.
  4. Czynności te wykonuj na przemian, aż do usunięcia ciała obcego.


Postępowanie u dziecka
PONIŻEJ PIERWSZEGO roku życia.
 
  1. Usiądź na krześle lub podłodze i ułóż na swej ręce, dziecko leżące na brzuchu, głową w dół.
  2. Podeprzyj głowę dziecka, opierając kciuk z jednej strony żuchwy i dwa palce z drugiej.
  3. Wykonaj do 5 energicznych  uderzeń nadgarstkiem między łopatki.
  4. Sprawdź, czy ciało obce nie zostało usunięte. Jeśli uderzenia w okolicę międzyłopatkową okazały się nieskuteczne, wykonaj uciśnięcia klatki piersiowej.
  5. Obróć dziecko na plecy, głową skierowaną w dół i wyznacz miejsce jak do uciskania klatki piersiowej podczas resuscytacji.
  6. Wykonaj 5 uciśnięć klatki piersiowej.
  7. Czynności te wykonuj na przemian, aż do usunięcia ciała obcego.

Pamiętaj, że każde zadławienie wymagające uciśnięć nadbrzusza czy klatki piersiowej powinno być skonsultowane z lekarzem. Zawsze istnieje możliwość, że małe fragmenty przedmiotu mogły pozostać w drogach oddechowych, co może doprowadzić do wielu powikłań, natomiast uciśnięcia nadbrzusza mogą spowodować obrażenia wewnętrzne.

Co zrobić kiedy powyższe metody nie poskutkowały i dziecko straciło przytomność?
  1. Jeśli dziecko z niedrożnymi drogami oddechowymi jest nieprzytomne połóż je na twardej, płaskiej powierzchni.
  2. Jeżeli do tej pory nie wezwałeś pomocy zrób to!
  3. Rozpocznij resuscytację krążeniowo - oddechową.

środa, 6 listopada 2013

„Dziewięć, dziewięć osiem, te cyferki znasz”… Czyli jakie mamy numery alarmowe i jak wezwać pomoc?

Kiedy już zdarzy się wypadek - a w szczególności, gdy coś złego dzieje się z naszymi bliskimi, głupiejemy i zapominamy tak prostych rzeczy, jak numery alarmowe. 

 Te podstawowe są trzy: 999 - Pogotowie Ratunkowe, 998 - Straż Pożarna, 997 – Policja i dodatkowo 112, czyli europejski numer alarmowy.

Wiem, że to może wydawać się błahe, ale zamieść numery alarmowe w domu, w widocznym miejscu – np. na lodówce – ułatwi Ci to życie w sytuacji „W”. 

Jeśli wzywasz pomoc, staraj się być opanowany (choć zdaję sobie sprawę z tego, że może być to bardzo trudne i niezależne od Ciebie. Słuchaj uważnie, co do mówi do Ciebie dyspozytor i odpowiadaj na zadawane przez niego pytania.

Warto zapamiętać kolejność informacji, które należy podać dyspozytorowi.

  1. Co się wydarzyło.
Proste – wystarczy powiedzieć, w krótkich żołnierskich słowach, że: doszło do wypadku dwóch samochodów, dziecko spadło z huśtawki, pali się dom, jest bójka itp.

  1. Gdzie dokładnie to się stało.
Pamiętaj: im dokładniej określisz miejsce w którym się znajdujesz, tym szybciej dotrze do Ciebie Zespół Ratownictwa Medycznego, Straż Pożarna czy Policja. Jeśli poruszałeś się samochodem/pociągiem i nie do końca wiesz gdzie dokładnie jesteś, podaj kierunek jazdy, czy ostatnio mijaną miejscowość. Rozejrzyj się wokół siebie, może zauważysz jakieś charakterystyczne punkty odniesienia. Spójrz na słupek kilometrażowy. Znajdziesz na nim numer drogi oraz kilometry i metry. Jest to dość ważna informacja, która ułatwi pracę służbom ratunkowym. Nie irytuj się kiedy dyspozytor pyta, czy miejscowość w której się znajdujesz jest w gminie A, czy B. W wielu powiatach znajduje się po kilka miejscowości o takiej samej nazwie, z tym, że dzieli je od siebie wiele kilometrów.

  1. Ile jest osób poszkodowanych i w jakim są wieku.
Jest to informacja szczególnie istotna dla Zespołów Ratownictwa Medycznego: znając liczbę osób poszkodowanych, dyspozytor będzie wiedział, ile karetek ma wysłać na miejsce zdarzenia. Jeśli znasz poszkodowanego, podaj, w jakim jest wieku. Jeśli nie, doprecyzuj czy poszkodowanym jest dziecko, osoba starsza - a może jest to kobieta w widocznej ciąży?

  1. W jakim stanie są osoby poszkodowane.
Najważniejsze informacje to czy poszkodowane osoby są przytomne, czy mają zachowane funkcje życiowe. Nigdy nie stawiaj diagnozy samodzielnie. Opisz dyspozytorowi, na co uskarża się poszkodowany, jakie ma objawy chorobowe. Jeśli widzisz jakieś urazy – opisz je.

  1. Przedstaw się.
Dyspozytor poprosi Cię o podanie swojego imienia i nazwiska oraz numeru telefonu, z którego dzwonisz. Są to ważne informacje i na pewno nie zostaną wykorzystane przeciwko Tobie. W sytuacji gdyby wystąpił problem z dotarciem do Ciebie, dyspozytor będzie miał możliwość oddzwonienia i dopytania o szczegóły miejsca, w którym się znajdujesz.

  1. Nigdy nie odkładaj słuchawki jako pierwszy.
Słuchaj uważnie, co mówi do Ciebie dyspozytor i odpowiadaj na zadawane przez niego pytania. Pamiętaj, że może chcieć dopytać jak dojechać do miejsca, w którym się znajdujesz, lub będzie mówił krok po kroku, jak masz się zachować.