sobota, 28 grudnia 2013

Czy udzielanie pierwszej pomocy może być niebezpieczne?

Maska twarzowa do resucytacji oraz rękawiczki.
Zarówno w pierwszej pomocy, jak i ratownictwie każdego rodzaju, najważniejszą zasadą jest dbanie o własne bezpieczeństwo. Omawiając podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy, zwracałam Waszą uwagę na konieczność zabezpieczenia miejsca zdarzenia, jak i na konieczność zakładania rękawiczek lateksowych/nitrylowych przed rozpoczęciem wykonywania czynności ratowniczych.

Dlaczego tak ważne jest zakładanie rękawiczek ochronnych i używanie maseczki podczas wprowadzania oddechów ratowniczych?
Krew oraz wydzieliny poszkodowanego, w których ta krew się znajduje, są materiałem potencjalnie zakaźnym.

Czym możemy się zarazić?
HBV - wirus zapalenia wątroby typu B;
  • przenoszony ze skażoną krwią, lub poprzez kontakt seksualny z nosicielem,
  • wywołuje zapalenie, które może doprowadzić do marskości oraz raka wątroby,
  • HBV jest 100 razy bardziej zakaźny niż wirus HIV,
  • przed zakażeniem HBV chroni szczepienie.
HCV – wirus zapalenia wątroby typu C;
  • przenoszony ze skażoną krwią lub poprzez kontakt seksualny z nosicielem,
  • wywołuje zapalenie, które może doprowadzić do marskości oraz raka wątroby,
  • nie ma szczepienia ochronnego przeciw HCV.
HIV - wirus ludzkiego niedoboru odporności;
  • przenoszony ze skażoną krwią lub poprzez kontakt seksualny z nosicielem,
  • może wywołać chorobę polegającą na upośledzeniu odporności organizmu – AIDS,
  • nie ma szczepienia ochronnego przeciw HIV.
To kosztuje…
Jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo, cena nie powinna być istotna. Rękawiczki lateksowe kosztują w granicach 50gr za parę, natomiast maseczka do resuscytacji ok. 5zł. Jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie gotowe pakieciki wraz z opakowaniem w cenie 10zł i mniej.
Różne rodzaje pakietów (we wszystkich są rękawiczki i maseczki).


Rękawiczki i maseczka – to zajmuje dużo miejsca. Gdzie i je nosić?
Gdzie? Przy sobie. Ja w każdej torebce i w torbie spacerowej (tej, która wędruje z nami w wiele różnych miejsc) mam rękawiczki i maseczkę do resuscytacji (wielkość pakietu jest dostosowana do wielkości torebki). Zboczenie zawodowe? Nie. Dbanie o własne bezpieczeństwo. Nigdy nie chciałabym znaleźć się w sytuacji, gdy udzielona przeze mnie pomoc ograniczy się do wezwania pogotowia tylko dlatego, że nie miałam przy sobie rękawiczek czy maseczki do resuscytacji.
Moja torebka i jej zawartość.

Pamiętaj!
  • Mając na rękach rękawiczki nie dotykaj swojej twarzy, oczu, nie poprawiaj włosów.
  • Zdejmując rękawiczki po udzieleniu pierwszej pomocy nie dotykaj skóry rąk, nie zdejmuj rękawiczek zębami.
  • Rękawiczki zdejmuj tak, aby wywinąć je na zewnątrz.
  • Po zdjęciu rękawiczki włóż do plastikowego worka, zawiąż go. Jeśli na miejsce zdarzenia wezwałeś Zespół Ratownictwa Medycznego, spytaj czy mogą zabrać zużyte przez Ciebie rękawiczki. 
 Jak prawidłowo zdejmować zużyte rękawiczki? 



Chcesz dowiedzieć się więcej na temat zakażeń wirusem HIV?
Skorzystaj z publikacji „Co musisz wiedzieć o HIV iAIDS bez względu na to gdzie mieszkasz i pracujesz”

wtorek, 24 grudnia 2013


Życzymy Wam Świąt spokojnych, spędzonych w ciepłej rodzinnej atmosferze. 
Aby upłynęły Wam bez niespodzianek, w zdrowiu i z uśmiechami na twarzach.
Kasia z małymi Ratowniczkami.

środa, 18 grudnia 2013

Kuchenne rewolucje i... oparzenia.

Święta coraz bliżej. Zaraz zacznie się gotowanie, pieczenie, ubieranie choinki. Czy Wasze dzieciaki pomagają Wam w kuchni? Tłumaczycie im, dlaczego to mama lub tata miesza zupę w garnku i wkłada ciasteczka do piekarnika? Czy Wasze dzieci wiedzą, czym grozi dotknięcie gorącego garnka?

Jakiś czas temu przygotowywałam niedzielny obiad. Dziewczynki bawiły się z tatą w pokoju, kiedy podczas wkładania naczynia żaroodpornego dotknęłam gorącego wnętrza piekarnika (używacie rękawic kuchennych, prawda? Ja czasami zapominam, że mam ich dwie pary).


Ja: „ałaaaaaa” ( pod nosem wypowiedziałam jeszcze kilka epitetów).
Zuzia: Co się stało?
Ja: Oparzyłam się w rękę.
Zuzia: To włóż ją pod wodę.
Oczywiście, rękę zanurzyłam w strumieniu wody, który zaczął wypływać z odkręconego kranu. Ale skąd ona wie, co ja mam zrobić?


Oparzenia powstają na skutek działania na naszą skórę któregoś z trzech czynników:
  • ciepła (oparzenia termiczne);
  • prądu (oparzenia elektryczne);
  • środków chemicznych (oparzenia chemiczne).

Co robimy, kiedy doszło do oparzenia?
Schładzaj oparzone miejsce zimną wodą.
  1. Oceń stan poszkodowanego.
  2. Zdejmij z poszkodowanego odzież (nie zdzieraj jej na siłę, jeśli jest wtopiona w skórę, wytnij ją dookoła).
  3. Zdejmij biżuterię, która znajduje się w pobliżu oparzonej części ciała (złoto i srebro przewodzą ciepło i mogą powodować dodatkowe uszkodzenia).
  4. Schładzaj oparzone miejsce zimną wodą przez ok. 15 minut, lub do ustąpienia bólu.
  5. Jeżeli posiadasz opatrunek hydrożelowy, załóż go bezpośrednio na ranę.
  6. Jeżeli oparzenie dotyczy dużych powierzchni ciała, schładzaj je zimną wodą przez minutę a następnie obłóż zimnymi okładami na ok. 15 minut lub do ustąpienia bólu.
  7. Ranę oparzeniową zabezpiecz delikatnym opatrunkiem osłaniającym.
Opatrunek hydrożelowy połóż bezpośrednio na ranę

Pamiętaj!

Oparzonego miejsca nie smaruj żadnymi kremami, maściami, pudrami, kurzym jajkiem.

Nie dezynfekuj oparzonego miejsca. Nie smaruj go spirytusem!

Nie przekłuwaj powstałych pęcherzy!


Każde oparzenie u naszego dziecka a w szczególności takie,  po którym pojawiły się pęcherze, wymaga konsultacji z lekarzem, gdyż skóra dziecka jest o wiele bardziej wrażliwa, niż osoby dorosłej.

   



Wybaczcie brak rękawiczek na rączkach Małej Ratowniczki
 - niestety najmniejsze i tak spadały jej z rączek!

wtorek, 17 grudnia 2013

„Bądź rozważny, baw się grzecznie, a w Twoim domu będzie bezpiecznie!”

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej ogłosił XVI edycję Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego dla dzieci i młodzieży.

W Polsce średnio rocznie wybucha ok. 150 tys. pożarów, w wyniku których śmierć ponosi ponad 500 osób, a kolejnych kilka tysięcy zostaje rannych. Najwięcej, bo ponad 400 osób rocznie, tj. ok. 80% wszystkich ofiar śmiertelnych, ginie w obiektach mieszkalnych (w mieszkaniach i domach prywatnych), czyli w miejscach, gdzie ludzie czują się najbezpieczniej. Tragedie ludzkie bywają często następstwem niewiedzy, warto więc, aby nawet najmłodsi wiedzieli co może się stać, gdy nie przestrzegamy podstawowych zasad bezpieczeństwa w naszych domach.

Ideą tegorocznego konkursu jest zainteresowanie młodego pokolenia tematem szeroko rozumianego bezpieczeństwa (nie tylko pożarowego), kształtowanie właściwych postaw oraz podnoszenie świadomości zagrożenia, z jakim każdy z nas może spotkać się w codziennym życiu.

Temat konkursu 2013/2014 dotyczy bezpieczeństwa w domach i mieszkaniach. Hasło tegorocznej edycji brzmi: „Bądź rozważny, baw się grzecznie, a w Twoim domu będzie bezpiecznie!”

Zgodnie z regulaminem, do Komendy Głównej PSP trafią prace plastyczne wybrane wcześniej w szkołach (podczas eliminacji szkolnych). Centralna Komisja Konkursowa wybierze spośród nich prace finałowe oraz przyzna wyróżnienia. Terminy, ilość prac oraz kategorie konkursowe (w tym klasa i wiek uczestnika) określa regulamin.

W tegorocznej edycji nie przewiduje się eliminacji powiatowych i wojewódzkich, informacja o konkursie ukaże się na stronach internetowych komend wojewódzkich, powiatowych i miejskich PSP oraz, w miarę możliwości, także na stronach Urzędów Wojewódzkich.

Kategorie konkursowe obejmują uczniów klas I-VI szkoły podstawowej, gimnazjów oraz szkół specjalnych i specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych (do 18 roku życia). W swoich pracach uczestnicy mogą skorzystać z porad zamieszczonych na odwrocie kalendarza plakatowego KG PSP na 2014 rok, które dotyczą bezpieczeństwa w naszych domach. Szkoły są obowiązane do przysłania wybranych prac do Komendy Głównej PSP najpóźniej do 7 maja 2014 r. (z załączonymi protokołami).

Regulamin oraz wszystkie szczegóły znajdziecie pod adresem: http://straz.gov.pl/page/index.php?str=5259

środa, 11 grudnia 2013

Mamusiu połknęłam pieniążek…


Fot. Robert Robaszewski 
Właśnie z taką informacją przyszedł do mnie niespełna trzyletni Starszy Dzieciak. Niestety choćbyśmy mieli oczy wokół głowy i dom zabezpieczony jak twierdzę zdarzyć się może, że nasze starsze lub młodsze dziecko znajdzie sobie coś małego, kształtu różnorakiego i ze znanych tylko sobie powodów połknie ten przedmiot.

Połknięcia ciał obcych przez dzieci są zdarzeniami stosunkowo częstymi. Większość z połykanych elementów ulega naturalnemu wydaleniu w ciągu 4-6 dni.  

W Klinice Gastroenterologii Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi przeanalizowano 52 przypadki dzieciaków, które połknęły różnego rodzaju przedmioty. 48 z nich dotyczyło połknięcia przez dzieci stałego ciała, a 4 granulek związków żrących („Kret”). Wyciągnięte przedmioty to monety, drobne zabawki lub ich części, szpilki, agrafki, igły, baterie elektroniczne, biżuteria, szczoteczka do zębów, antena telefoniczna, gwizdek, kluczyki i fragmenty różnych przedmiotów. Zdarzały się również połknięcia mnogie dotyczące agrafek czy drobnych monet. 

Do przedmiotów szczególnie niebezpiecznych, połykanych przez dzieci należą elementy ostro zakończone oraz magnesy i baterie. Ciała obce o ostrych krawędziach mogą powodować różnego rodzaju urazy i przedziurawienie przewodu pokarmowego. Małe okrągłe baterie, które znajdują się zarówno w  zegarkach, jak i w wielu dziecięcych zabawkach, mimo małych rozmiarów mogą powodować ciężkie urazy przewodu pokarmowego - gdy dojdzie do ich rozszczelnienia i wycieku elektrolitu czy też w wyniku przepływu prądu niskonapięciowego. Ciała obce, które utkwią w przełyku w krótkim czasie mogą doprowadzić do martwicy i przedziurawienia przełyku.  

Jakie są objawy spożycia ciała obcego przez dziecko?  

Najczęściej nie ma żadnych objawów. Dziecko może być zestresowane, może wystąpić ból za mostkiem lub ból brzucha, ślinienie, wymioty, krwawienie z przewodu pokarmowego, krztuszenie się.


Jak zachować się w sytuacji gdy podejrzewamy, że nasze dziecko mogło połknąć jakiś przedmiot?
Jeżeli ciało obce utknęło w drogach oddechowych i dziecko się krztusi:
  1. Zachęcaj je do kaszlu. 
  2. Jeżeli kaszel jest nieefektywny wykonaj pięć uderzeń między łopatki.
  3. Jeżeli uderzenia nie poskutkują, u dzieci powyżej pierwszego roku życia uciskaj pięć razy nadbrzusze, a u niemowląt klatkę piersiową. 
  4. Uderzenia między łopatki i uciśnięcia nadbrzusza lub klatki piersiowej stosuj naprzemiennie. Czynności te wykonuj aż do skutku. 

Co w sytuacji kiedy dziecko normalnie oddycha i nie sinieje?
Zawsze przy podejrzeniu połknięcia ciała obcego przez dziecko należy skontaktować się z lekarzem, nawet jeżeli nie zgłasza ono żadnych dolegliwości bólowych, a przedmiot który połknęło jest bardzo mały. Szybkie rozpoznanie i podjęcie decyzji dotyczącej dalszego postępowania pozwala uniknąć niebezpiecznych dla zdrowia dziecka powikłań. W szpitalu zostanie wykonane  RTG w celu określenia miejsca, w którym znajduje się ciało obce oraz w celu sprawdzenia ilości połkniętych przedmiotów. Lekarz oceni możliwości swobodnego przejścia przedmiotu przez układ pokarmowy oraz czy jego wielkość czy kształt nie stanowi wskazania do pilnej gastroskopii.

Nie lecz, a zapobiegaj.
Jak już wcześniej wspomniałam dziecko może połknąć wszystko, co tylko zmieści mu się do ust. Wielu takich zdarzeń możemy uniknąć, odpowiednio zabezpieczając nasze mieszkanie. Sprawdź czy zabawki, które posiadają baterie, są odpowiednio zabezpieczone i czy ciekawski majsterkowicz sam tej baterii nie wyjmie. Środki czystości przechowuj w oryginalnych, zabezpieczonych pojemnikach, w miejscu do którego dziecko nie ma dostępu. Tak samo postępuj z lekami.


PAMIĘTAJ!
Jeżeli dziecko połknęło jakiś przedmiot nie prowokuj wymiotów!
W sytuacji gdy dziecko wypiło lub połknęło środek chemiczny lub leki wezwij natychmiast pogotowie ratunkowe. 
Nie podawaj dziecku żadnych płynów do picia (wody, mleka)! Substancji chemicznej nie rozcieńczysz jedną lub dwiema szklankami wody. Możesz za to powiększyć jej objętość w żołądku, a co za tym idzie doprowadzić do wymiotów, które w takiej sytuacji są niebezpieczne!   
Nie neutralizujemy płynem o przeciwnym pH – połączenie zasady i kwasu powoduje reakcję chemiczną z wydzieleniem dużej ilości ciepła. Tym samym do oparzenia chemicznego dojdzie jeszcze oparzenie termiczne.

piątek, 6 grudnia 2013

Czad - cichy zabójca.


Plakat kampanii "Nie dla czadu"
Matka Ratownik pracuje tam, gdzie pracuje. A że dostała na biurko materiały dotyczące akcji "Nie dla czadu" z dopiskiem "Wykorzystać podczas zajęć edukacyjnych", to wykorzystuje. A na poważnie - mam nadzieję, że dzisiejszy post spowoduje, że zastanowicie się, czy aby na pewno w Waszych domach i mieszkaniach możecie czuć się bezpiecznie oraz czy robicie wszystko, żeby to bezpieczeństwo zapewnić sobie i swoim bliskim.

Co roku Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej prowadzi kampanię społeczną „NIE dla czadu!”. „Celem kampanii jest przede wszystkim uświadomienie społeczeństwu istnienia niebezpieczeństw związanych z tlenkiem węgla oraz pokazanie, jak można zapobiegać zatruciom czadem. Dochodzi do nich, bo nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo niebezpieczne mogą być stosowane przez nas od lat praktyki dotyczące np. uszczelniania okien, czy też zaniedbania związane z przeglądem stanu technicznego przewodów kominowych i wentylacyjnych.”

Czym w ogóle jest czad i dlaczego jest taki niebezpieczny?
Tlenek węgla, popularnie nazywany czadem, to bezwonny, lżejszy od powietrza gaz, który blokuje dostarczanie tlenu do naszego organizmu (łączy się na stałe z hemoglobiną wypierając z niej cząsteczki tlenu), powodując uszkodzenia mózgu i innych narządów wewnętrznych, co w rezultacie może prowadzić do śmierci.
Tlenek węgla powstaje na skutek niepełnego spalania drewna, oleju, gazu, benzyny, nafty, propanu, węgla, ropy. Niepełne spalanie spowodowane jest brakiem odpowiedniej ilości tlenu, niezbędnej do zupełnego spalania. Czad może powstać także podczas pożaru. 

Skąd czad w naszym domu? 
Potencjalne źródła czadu w pomieszczeniach mieszkalnych to kominki, gazowe podgrzewacze wody (tzw. piecyki gazowe), piece węglowe, gazowe lub olejowe, kuchnie gazowe. 

Co sprawia, że w naszych domach możemy znaleźć się w niebezpieczeństwie? 
Szczelnie pozamykane okna, pozaklejane kratki wentylacyjne, brak otworów wentylacyjnych w drzwiach łazienkowych i brak regularnych kontroli drożności przewodów wentylacyjnych, kominowych.
Do zatruć tlenkiem węgla często dochodzi w mieszkaniach świeżo po remoncie, z nowymi piecami, nie mającymi indywidualnych przewodów napowietrzających, gdzie z przyczyn oszczędnościowych zlikwidowano (zasłonięto) przewody wentylacyjne, a okna i drzwi są zbyt szczelne. Mieszkanie doskonale szczelne „nie oddycha”. Ten brak dostępu tlenu może doprowadzić do tragedii. 


Jak zapobiegać zatruciu tlenkiem węgla? 
Przede wszystkim należy zapewnić stały dopływ świeżego powietrza do pieca gazowego, kuchenki gazowej, kuchni węglowej lub pieca oraz swobodny odpływ spalin. Ponadto należy regularnie sprawdzać prawidłowość działania urządzeń mogących być źródłem tlenku węgla, szczelność wewnętrznych instalacji gazowych, przewodów kominowych i wentylacyjnych oraz kanałów nawiewnych. 
Pamiętaj aby: 
  • zapewnić odpowiednią wentylacje pomieszczeń, 
  • dokonywać okresowych przeglądów instalacji wentylacyjnej i przewodów kominowych oraz ich czyszczenia, 
  • nie zasłaniać kratek wentylacyjnych i otworów nawiewnych, 
  • przy instalacji urządzeń i systemów grzewczych korzystać z usług wykwalifikowanej osoby,
  • użytkować sprawne technicznie urządzenia, 
  • w przypadku wymiany okien na nowe, sprawdzić poprawność działania wentylacji, 
  • nie zostawiać samochodu w garażu z włączonym silnikiem, nawet jeżeli drzwi do garażu pozostają otwarte, 
  • nie spalać niczego w zamkniętych pomieszczeniach, jeśli nie są wentylowane, 
  • rozmieścić czujki tlenku węgla w tej części domu, w której śpi Twoja rodzina. 
Objawy zatrucia tlenkiem węgla. 
  • ból głowy;
  • zawroty głowy;
  • nudności;
  • wymioty;
  • osłabienie;
  • duszność;
  • senność;
  • śpiączka.

Postępowanie w przypadku podejrzenia zatrucia tlenkiem węgla. 
  1. Pamiętaj o własnym bezpieczeństwie! 
  2. Jeśli jest to możliwe, wynieś poszkodowanego z zagrożonego miejsca. Jeżeli nie masz takiej możliwości, otwórz wszystkie możliwe okna i drzwi w pomieszczeniu i w pomieszczeniach obok. 
  3. Oceń stan poszkodowanego (sprawdź przytomność i oddech). 
  4. Wezwij pomoc. 
  5. Kontroluj stan poszkodowanego co minutę. 
  6. Jeżeli jest to konieczne rozpocznij resuscytację krążeniowo – oddechową.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Nagłe Zatrzymanie Krążenia - czy Resuscytacja Krążeniowo Oddechowa naprawdę nie jest trudna?

„Każdego roku u około 400,000 Europejczyków występuje nagłe i niespodziewane NZK, z czego w ok. 350,000 przypadkach zdarza się to poza szpitalem. Nagłe Zatrzymanie Krążenia poza szpitalem może zdarzyć się wszędzie, na przykład na ulicy, w miejscu pracy, w czasie ćwiczeń rekreacyjnych oraz innego typu wysiłku fizycznego. Aktualnie mniej niż jedna osoba na dziesięć przeżywa to zdarzenie. Podjęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) przez świadków zdarzenia może spowodować 2-3 krotny wzrost przeżywalności. Niestety na dzień dzisiejszy tylko w 1 przypadku na 5 zdarzeń pozaszpitalnego nagłego zatrzymania krążenia podejmowana jest resuscytacja.*

Jak rozpoznać czy doszło do Nagłego Zatrzymania Krążenia?
Początek postępowania jest Wam już znany, z postu „Mamo, mamo słyszysz mnie...”
  1. Rozejrzyj i upewnij się, że miejsce do którego chcesz podejść jest bezpieczne.  
  1. Podchodząc do poszkodowanego spróbuj nawiązać z nim kontakt słowny, pytając głośno: „słyszysz mnie? Co się stało?”
  1. Klęknij przy poszkodowanym i delikatnie potrząśnij go za ramiona. Ponownie głośno zapytaj: „Czy wszystko w porządku?”
  1. Jeżeli poszkodowany nie reaguje, a Ty jesteś sam, głośno wołaj o pomoc. Jeśli są wokół Ciebie inni świadkowie zdarzenia, poproś jednego z nich, aby podszedł do Ciebie.
  1. Jeżeli poszkodowany leży na brzuchu, odwróć go na plecy, a następnie udrożnij jego drogi oddechowe poprzez odchylenie głowy do tyłu i uniesienie żuchwy.
  1. Utrzymując drożność dróg oddechowych sprawdź, czy poszkodowany oddycha. W pierwszych minutach zatrzymania krążenia poszkodowany może słabo oddychać lub wydawać nieregularne westchnięcia, których nie należy mylić z prawidłowym oddechem. Jeżeli nie jesteś pewien czy oddech jest prawidłowy (w przeciągu 10 sekund nie usłyszałeś, nie wyczułeś, nie zauważyłeś co najmniej dwóch równomiernych oddechów poszkodowanego) działaj tak, jakby oddech był nieprawidłowy.
  1. Poproś świadka zdarzenia który z Tobą został, aby wezwał pomoc. Jeżeli jesteś sam, zadzwoń pod numer 999 lub 112. Poszkodowanego pozostaw tylko wtedy, kiedy musisz iść wezwać pomoc.  
  1. Jeżeli poszkodowany nie oddycha, lub jego oddech jest nieprawidłowy rozpocznij uciskanie klatki piersiowej poszkodowanego:
    • uklęknij obok poszkodowanego,
    • ułóż nadgarstek jednej ręki na środku jego klatki piersiowej,
    • ułóż nadgarstek drugiej dłoni na grzbiecie dłoni leżącej na klatce piersiowej poszkodowanego,
    • spleć palce obu dłoni i upewnij się, że nie będziesz uciskał żeber (Zdj. 1),
    • ustaw ramiona prostopadle do klatki piersiowej poszkodowanego,
    • przez cały czas miej ręce wyprostowane w łokciach (Zdj.2),
    • uciskaj mostek na głębokość 5 cm,
    • po każdym uciśnięciu zwolnij nacisk na klatkę piersiową, nie odrywając rąk od mostka,
    • wykonaj 30 uciśnięć klatki piersiowej.

    Zdj.1 Ułożenie rąk na klatce piersiowej.

    Rys. 2 Technika uciskania klatki piersiowej.
  1. Wykonaj dwa oddechy ratownicze:
    • udrożnij drogi oddechowe poszkodowanego, odchylając jego głowę i unosząc żuchwę,
    • zaciśnij skrzydełka nosa poszkodowanego (użyj palca wskazującego i kciuka dłoni, którą masz umieszczoną na czole poszkodowanego),
    • weź normalny wdech i obejmij szczelnie usta poszkodowanego swoimi ustami (Zdj. 3),
    • wdmuchuj powietrze do ust poszkodowanego przez około 1 sekundę (jak przy normalnym oddychaniu) i obserwuj, czy unosi się klatka piersiowa,
    • utrzymując odgięcie głowy i uniesienie żuchwy, odsuń swoje usta od ust poszkodowanego i obserwuj, czy podczas wydechu opada jego klatka piersiowa.
    • jeżeli nie potrafisz wykonać oddechów ratowniczych wykonuj nieprzerwanie uciśnięcia klatki piersiowej z częstością 100/120 uciśnięć na minutę.
    • oddechy ratownicze powinny być wykonywane nie dłużej niż 5 sekund.
Zdj. 3 Wykonywanie oddechów ratowniczych
  1. Ponownie ułóż dłonie na środku klatki piersiowej poszkodowanego i wykonaj kolejnych 30 uciśnięć klatki piersiowej.
  2. Kontynuuj uciskanie klatki piersiowej i oddechy ratownicze w stosunku 30 : 2. 
  3. Jeżeli w miejscu, w którym się znajdujesz dostępny jest Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny poproś o jego przyniesienie lub zrób to sam, włącz go i wykonuj polecenia głosowe.
Algorytm podstawowych zabiegów resuscytacyjnych. Wytyczne ERC 2015.

Kiedy mam sprawdzić stan poszkodowanego?
W celu sprawdzenia stanu poszkodowanego, resuscytację krążeniowo–oddechową  przerywamy tylko wtedy, gdy poszkodowany poruszy się, otworzy oczy, zacznie prawidłowo oddychać. W innym przypadku nie przerywamy czynności resuscytacyjnych.

Do kiedy mam prowadzić czynności resuscytacyjne?
  • do przybycia wykwalifikowanych służb ratowniczych i przejęcia przez nie działania, 
  • do momentu, gdy poszkodowany poruszy się, otworzy oczy i zacznie prawidłowo oddychać, 
  • do wyczerpania własnych sił.

Pamiętaj!
Czynności resuscytacyjne wykonujemy u poszkodowanego, który leży na płaskiej, twardej powierzchni, jaką jest podłoga. 

Chcesz się prawidłowo nauczyć wykonywania resuscytacji krążeniowo - oddechowej? 
Zapisz się na kurs pierwszej pomocy, na którym będziesz miał możliwość przećwiczyć wszystkie opisane czynności na fantomie.

*Informacja prasowa z akcji Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca

niedziela, 1 grudnia 2013

Ratuj dzielnie, że ho, ho bo nie trudna RKO!

Przygotowując dla Was kolejny post przypomniał mi się pewien wierszyk. 
Będzie on doskonałym wstępem do kolejnej dawki wiadomości, która na blogu ukarze się już niebawem. Podczas nauki Resuscytacji Krążeniowo - Oddechowej recytował go dr n. med. Grzegorz Gałuszka.
"Ratowanie miły panie
trzeba oprzeć na tym planie.
Wypełniając schemat cały
z góry sukces twój nie mały
Do człowieka podejdź śmiało,
sprawdź reakcję, potem ciało.
Spytaj głośno, – co ci jest?
może zrobi jakiś gest.
Brak reakcji na pytanie
działaj dalej drogi panie.
Poklep szybko po ramieniu
byś go nie miał na sumieniu.
Kiedy człowiek się nie rusza znak, że znika z niego dusza.
Krzycz i wołaj na ratunek,
bo niemały masz frasunek.

Patrz czy człeka coś nie dusi
on nic sam już nie wykrztusi.
Sprawdź, co w ustach się znajduje
on już tego nie wypluje.
Potem dłoń na czoło połóż
palce dwa pod brodę dołóż.
Odchyl głowę mocno w tył
by powietrza przepływ był.

Sprawdź czy człowiek ci oddycha
dziesięć sekund – cała dycha.
Znowu fiasko trudna rada
akcja e-R się zapowiada.

Za telefon szybko chwytaj
pomoc wzywaj, nic nie pytaj.

Nim ostatni dzwon uderzy
odsłoń jemu tors z odzieży.
Chór anielski śpiewa już
więc ty szybko dłonie złóż.
Nie w modlitwę, lecz na mostek
tak od szyi na pięć kostek.
Pracuj równo w tempie stu,
lecz nie połam żeber mu.
Do trzydziestu razy gnieć
płomień życia w człeku wznieć.

Teraz oddech miły panie
a to trudne jest zadanie.
Dwa wdmuchnięcia bez przesady
nikt ci nie da lepszej rady.
Wtłocz z pół litra, jak wieść niesie
klatka lekko mu się wzniesie.
Do sekundy dmuchaj dawkę
drugą taką samą stawkę.

W dwie minuty ratowniku
tych czynności masz bez liku.
Tu trzydzieści, tam dwa razy
i pięć cykli – bez urazy.
Tak rytmicznie powtarzając
parametrów nie zmieniając.

Trwaj i działaj w miejscu tym
aż przywrócisz oddech w nim.
Choć medyków już wołałeś
lecz odzewu nie dostałeś.
Ratuj dzielnie, że ho, ho
bo nie trudna RKO".
 

czwartek, 21 listopada 2013

Mamo, mamo słyszysz mnie?! Mamo, co się stało?! - czyli postępowanie z poszkodowanym nieprzytomnym.

Jesteś sam lub sama w domu z dzieckiem. Nagle zaczyna kręcić Ci się w głowie, próbujesz coś powiedzieć, wydaje Ci się że sięgasz po telefon i.... budzisz się nieświadomy tego co się stało, a nad Tobą stoi zapłakany kilkulatek. Wiem co teraz sobie myślisz - że nie ma opcji, rodzice są przecież niezniszczalni, nigdy coś takiego się nie wydarzy! A może jednak? Sytuacja, w której mamie, tacie, babci czy dziadkowi coś się stało jest dla dziecka w każdym wieku bardzo dużym przeżyciem, zwłaszcza jeżeli jest tego świadkiem. Reakcja malucha uzależniona jest nie tylko od jego wieku. Jeśli podczas zabawy nauczycie swoje dzieciaki jak powinny zachować się gdy komuś z opiekujących się nim dorosłych coś się stanie, trauma na pewno będzie o wiele mniejsza.

Dzieciaki doskonale wiedzą jak należy udrożnić drogi oddechowe, sprawdzić oddech i ułożyć poszkodowanego w pozycję bezpieczną. Cały schemat postępowania jest bardzo łatwy do zapamiętania, a ułożenie osoby dorosłej w pozycji bezpiecznej nie sprawia dzieciakom większej trudności.

Do rzeczy...
Utrata przytomności to stan zaburzenia świadomości, w którym osoba nie reaguje na żadne bodźce zewnętrzne. Powodów utraty przytomności może być wiele. Począwszy od urazu, poprzez różnego rodzaju stany chorobowe, do zatruć włącznie.

Wyobraź sobie, że wracasz z pracy czy ze spaceru do domu i widzisz leżącego na chodniku człowieka. Co zrobić? Jak się zachować?
  1. Rozejrzyj się wokoło i upewnij się, że miejsce do którego chcesz podejść jest bezpieczne.
  1. Podchodząc do poszkodowanego spróbuj nawiązać z nim kontakt słowny, pytając głośno: „Słyszysz mnie? Co się stało?”
  1. Klęknij przy poszkodowanym i delikatnie potrząśnij go za ramiona. Ponownie  głośno zapytaj: „Czy wszystko w porządku?” (Zdj. 1)
    Zdj.1
  1. Jeżeli poszkodowany nie reaguje, a jesteś sam, głośno wołaj o pomoc. Jeśli są wokół Ciebie inni świadkowie zdarzenia, poproś jednego z nich, aby podszedł do Ciebie.
  1. Jeżeli poszkodowany leży na brzuchu i nie masz możliwości sprawdzenia w tej pozycji czy oddycha odwróć go na plecy, a następnie udrożnij jego drogi oddechowe, poprzez odchylenie głowy do tyłu i uniesienie żuchwy (Zdj.2).
-        Umieść jedną rękę na czole poszkodowanego i delikatnie odegnij jego głowę do tyłu.
-        Dwa palce drugiej ręki umieść na żuchwie poszkodowanego a następnie unieś ją delikatnie do góry. 


  1. Utrzymując drożność dróg oddechowych sprawdź, czy poszkodowany oddycha. Używamy do tego naszych trzech zmysłów: wzroku, słuchu i czucia (Zdj.3). Pochyl głowę nad ustami poszkodowanego:
    •  oceń wzrokiem ruchy klatki piersiowej, 
    •  nasłuchuj przy ustach poszkodowanego szmerów oddechowych,
    • staraj się wyczuć ruch powietrza na swoim policzku.
Ocenę oddechu wykonuj 10 sekund.
                                            Zdj.2                                                                                               Zdj. 3
  1. Wezwij pomoc.
Zrób to samodzielnie dzwoniąc pod numer 999 lub 112, albo poproś świadka zdarzenia, który z Tobą został. Jeżeli oddech poszkodowanego jest prawidłowy, kontroluj jego stan co minutę. Jeżeli musisz odejść od poszkodowanego w celu wezwania pomocy, ułóż go w pozycji bezpiecznej.
Technika układania w pozycji bezpiecznej.
  1. Uklęknij przy poszkodowanym.
  1. Rękę bliższą Tobie ułóż pod kątem prostym w stosunku do ciała poszkodowanego i jeśli to możliwe, zegnij ją w łokciu tak, aby dłoń ręki była skierowana do góry (tak jakbyś chciał, żeby poszkodowany Ci pomachał) (Zdj. 1).
    Zdj. 1
  1. Złap dalszą rękę poszkodowanego i przełóż ją w poprzek klatki piersiowej, przykładając ją do bliższego Tobie policzka poszkodowanego. Cały czas przytrzymuj swoją dłonią dłoń poszkodowanego (Zdj 2).
    Zdj. 2
  1. Drugą ręką chwyć za dalszą nogę poszkodowanego i podciągnij ją ku górze, nie odrywając stopy od podłoża (Zdj. 3).
    Zdj. 3
  1. Pociągnij za zgiętą nogę tak, aby poszkodowany obrócił się na bok w Twoim kierunku (Zdj. 4).
  1. Ułóż nogę, za którą przetaczałeś poszkodowanego w taki sposób, aby staw kolanowy i biodrowy były zgięte pod kątem prostym (Zdj. 5).
Zdj. 4                                       Zdj. 5
  1. Udrożnij drogi oddechowe poszkodowanego i skontroluj oddech.
  2.  Regularnie sprawdzaj oddech poszkodowanego.

Pozycja bezpieczna zapewnia drożność dróg oddechowych, umożliwia kontrolę stanu poszkodowanego i ponowne ułożenie na plecach w celu rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo - oddechowej, minimalizuje również możliwość dalszych uszkodzeń ciała poszkodowanego.

Dzieciaki wiedzą, że gdyby coś się stało mamie, tacie lub innej osobie, która jest z nimi w domu, mają szybciutko pobiec do sąsiadki i ją przyprowadzić. A co jeśli nikogo nie będzie w domu? Mają wyjść na klatkę schodową i głośno wołać o pomoc lub samodzielnie zadzwonić na pogotowie.

wtorek, 12 listopada 2013

Mamo! Amelka się krztusi!


Przeżyliście kiedyś taką sytuację? Wpadliście w panikę i nie wiedzieliście co zrobić? Próbowaliście palcami wyjąć ciało obce z dróg oddechowych Waszego dziecka? U nas zdarzyło się to raz (nie wliczając połkniętych przez dwulatkę pięciu groszy). Co zrobiłam? Dokładnie, krok po kroku, opiszę to poniżej. Zacznę jednak od czegoś innego. Przeglądając zasoby internetu trafiłam na blog jednej z mam, gdzie dziewczyny wymieniały się opiniami dotyczącymi tego, co zrobić w takiej sytuacji. Wiele z nich pisało, że najlepszą metodą jest złapanie dziecka za nogi i „wytrzepanie” ciała obcego. Postępowanie takie nie jest zalecane. Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że podczas tej próby dziecko wypada Wam z rąk i uderza główką w ziemię, że sami podczas tych czynności uderzacie główką dziecka w ziemię. U noworodków, na skutek takich czynności, może dojść do uszkodzenia delikatnych narządów wewnętrznych.

Zacznijmy od postępowania z krztuszącym się dzieckiem
POWYŻEJ PIERWSZEGO roku życia.

Jeśli dziecko kaszle, zachęcaj je do tego. Dlaczego? Kaszel generuje wysokie ciśnienie w drogach oddechowych i może usunąć ciało obce. Jeśli dziecko nie ma odruchu kaszlu lub kaszel nie przynosi pożądanego efektu ale nadal jest przytomne, głośno wołaj o pomoc i wykonaj 5 uderzeń w okolicę międzyłopatkową. Jeśli uderzenia są nieskuteczne (ciało obce nadal nie zostało usunięte), wykonaj uciśnięcia nadbrzusza. 

Technika uderzeń w okolicę międzyłopatkową:
  1. Jeśli dziecko jest małe ułóż je na swoich kolanach głową skierowaną w dół. Jeżeli nie masz takiej możliwości, stań lub klęknij za dzieckiem, obejmij je jedną ręką w pasie i pochyl głową w dół.
  2. Nadgarstkiem drugiej ręki wykonaj 5 energicznych uderzeń między łopatki dziecka.
  3. Po wykonaniu każdego uderzenia sprawdź czy ciało obce nie zostało usunięte.
  4. Jeżeli uderzenia w okolicę międzyłopatkową okazały się nieskuteczne, wykonaj uciśnięcia nadbrzusza.

Technika uciśnięć nadbrzusza:

  1. Stań lub klęknij za dzieckiem.
  2. Obejmij dziecko pod pachami i ułóż pięść jednej ręki na jego brzuszku (pomiędzy pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym – dolnym brzegiem mostka). Chwyć ją drugą ręką i wykonaj energiczny ruch do siebie i ku górze. Czynność tę wykonaj 5 razy.
  3. Po wykonaniu uciśnięć nadbrzusza sprawdź, czy ciało obce nie zostało usunięte.
  4. Czynności te wykonuj na przemian, aż do usunięcia ciała obcego.


Postępowanie u dziecka
PONIŻEJ PIERWSZEGO roku życia.
 
  1. Usiądź na krześle lub podłodze i ułóż na swej ręce, dziecko leżące na brzuchu, głową w dół.
  2. Podeprzyj głowę dziecka, opierając kciuk z jednej strony żuchwy i dwa palce z drugiej.
  3. Wykonaj do 5 energicznych  uderzeń nadgarstkiem między łopatki.
  4. Sprawdź, czy ciało obce nie zostało usunięte. Jeśli uderzenia w okolicę międzyłopatkową okazały się nieskuteczne, wykonaj uciśnięcia klatki piersiowej.
  5. Obróć dziecko na plecy, głową skierowaną w dół i wyznacz miejsce jak do uciskania klatki piersiowej podczas resuscytacji.
  6. Wykonaj 5 uciśnięć klatki piersiowej.
  7. Czynności te wykonuj na przemian, aż do usunięcia ciała obcego.

Pamiętaj, że każde zadławienie wymagające uciśnięć nadbrzusza czy klatki piersiowej powinno być skonsultowane z lekarzem. Zawsze istnieje możliwość, że małe fragmenty przedmiotu mogły pozostać w drogach oddechowych, co może doprowadzić do wielu powikłań, natomiast uciśnięcia nadbrzusza mogą spowodować obrażenia wewnętrzne.

Co zrobić kiedy powyższe metody nie poskutkowały i dziecko straciło przytomność?
  1. Jeśli dziecko z niedrożnymi drogami oddechowymi jest nieprzytomne połóż je na twardej, płaskiej powierzchni.
  2. Jeżeli do tej pory nie wezwałeś pomocy zrób to!
  3. Rozpocznij resuscytację krążeniowo - oddechową.

środa, 6 listopada 2013

„Dziewięć, dziewięć osiem, te cyferki znasz”… Czyli jakie mamy numery alarmowe i jak wezwać pomoc?

Kiedy już zdarzy się wypadek - a w szczególności, gdy coś złego dzieje się z naszymi bliskimi, głupiejemy i zapominamy tak prostych rzeczy, jak numery alarmowe. 

 Te podstawowe są trzy: 999 - Pogotowie Ratunkowe, 998 - Straż Pożarna, 997 – Policja i dodatkowo 112, czyli europejski numer alarmowy.

Wiem, że to może wydawać się błahe, ale zamieść numery alarmowe w domu, w widocznym miejscu – np. na lodówce – ułatwi Ci to życie w sytuacji „W”. 

Jeśli wzywasz pomoc, staraj się być opanowany (choć zdaję sobie sprawę z tego, że może być to bardzo trudne i niezależne od Ciebie. Słuchaj uważnie, co do mówi do Ciebie dyspozytor i odpowiadaj na zadawane przez niego pytania.

Warto zapamiętać kolejność informacji, które należy podać dyspozytorowi.

  1. Co się wydarzyło.
Proste – wystarczy powiedzieć, w krótkich żołnierskich słowach, że: doszło do wypadku dwóch samochodów, dziecko spadło z huśtawki, pali się dom, jest bójka itp.

  1. Gdzie dokładnie to się stało.
Pamiętaj: im dokładniej określisz miejsce w którym się znajdujesz, tym szybciej dotrze do Ciebie Zespół Ratownictwa Medycznego, Straż Pożarna czy Policja. Jeśli poruszałeś się samochodem/pociągiem i nie do końca wiesz gdzie dokładnie jesteś, podaj kierunek jazdy, czy ostatnio mijaną miejscowość. Rozejrzyj się wokół siebie, może zauważysz jakieś charakterystyczne punkty odniesienia. Spójrz na słupek kilometrażowy. Znajdziesz na nim numer drogi oraz kilometry i metry. Jest to dość ważna informacja, która ułatwi pracę służbom ratunkowym. Nie irytuj się kiedy dyspozytor pyta, czy miejscowość w której się znajdujesz jest w gminie A, czy B. W wielu powiatach znajduje się po kilka miejscowości o takiej samej nazwie, z tym, że dzieli je od siebie wiele kilometrów.

  1. Ile jest osób poszkodowanych i w jakim są wieku.
Jest to informacja szczególnie istotna dla Zespołów Ratownictwa Medycznego: znając liczbę osób poszkodowanych, dyspozytor będzie wiedział, ile karetek ma wysłać na miejsce zdarzenia. Jeśli znasz poszkodowanego, podaj, w jakim jest wieku. Jeśli nie, doprecyzuj czy poszkodowanym jest dziecko, osoba starsza - a może jest to kobieta w widocznej ciąży?

  1. W jakim stanie są osoby poszkodowane.
Najważniejsze informacje to czy poszkodowane osoby są przytomne, czy mają zachowane funkcje życiowe. Nigdy nie stawiaj diagnozy samodzielnie. Opisz dyspozytorowi, na co uskarża się poszkodowany, jakie ma objawy chorobowe. Jeśli widzisz jakieś urazy – opisz je.

  1. Przedstaw się.
Dyspozytor poprosi Cię o podanie swojego imienia i nazwiska oraz numeru telefonu, z którego dzwonisz. Są to ważne informacje i na pewno nie zostaną wykorzystane przeciwko Tobie. W sytuacji gdyby wystąpił problem z dotarciem do Ciebie, dyspozytor będzie miał możliwość oddzwonienia i dopytania o szczegóły miejsca, w którym się znajdujesz.

  1. Nigdy nie odkładaj słuchawki jako pierwszy.
Słuchaj uważnie, co mówi do Ciebie dyspozytor i odpowiadaj na zadawane przez niego pytania. Pamiętaj, że może chcieć dopytać jak dojechać do miejsca, w którym się znajdujesz, lub będzie mówił krok po kroku, jak masz się zachować.